Urodziłem się chyba z jakąś wadą genetyczną . Ta wada to uczciwość , która gdzieś się tam we mnie kołacze. Dziwne to wszystko i pokręcone bo w całej swej niedoskonałości strefę uczuć mam czystą i nieskażoną. Przez lata odgradzałem ją murem od brutalności tego świata i taka naiwna i prosta w swej formie przetrwała do dzisiaj . Może jakiś infantylizm ze mnie wychodzi ale cały czas wierzę ,że jeśli się kogoś kocha to tak całym sobą i na zawsze . Kocha się doceniając zalety i tolerując wady.
Ciesząc się pięknem życia przez lata zacząłem tęsknić za kimś , kto przez to życie będzie szedł razem ze mną . I wydawało mi się , że znalazłem .Wydawało mi się ,że znalazłem taką osobę jakiej szukałem .
Nie zmanierowaną , miłą ,ciepłą , pracowitą z ambicjami , atrakcyjną fizycznie i przy tym wszystkim jak mi się wydawało darzącą mnie takim samym uczuciem jak ja ją .
Każdy czegoś szuka, i szukając przyciąga do siebie różnych ludzi napisałem Romkowi a Af. napisała to mnie. I tu się rodzi pytanie czego szukamy a czego może czego jakich cech ja szukałem .....
- zmysł wzroku działa pierwszy więc : Zadbana
- instynkt samozachowawczy włącza się jako drugi a więc - Szczera
- rozsądek podpowiada - ma być równorzędnym partnerem
- poczucie bezpieczeństwa - wierna
- ciepła i czuła
Hierarchię tych wartości każdy ma inną i każdy inną cechę jako pierwszą dopasowuje do wzorca który utrwalił się nam w głowach przez lata kiedy obserwowaliśmy małżeństwa naszych rodziców , wzorca zmodyfikowanego przez nasze tęsknoty a i niedostatki .
Ja szukałem takich cech i może faktycznie ślepy byłem nie widząc pewnych sygnałów , może faktycznie zabrakło mi zimnej kalkulacji i oceny sytuacji , może i byłem na endorfinowym haju ale inaczej nie potrafię .Dałem się oszukać ? tak ... nie wiem jeszcze kiedy ...czy było to na samym początku czu po dwóch czu po trzech latach to chyba pozostanie tajemnicą Kfiatuszka , choć przecież jeszcze niedawno mówiła do swojej koleżanki "kocham tego drania" dając jednocześnie dupy na boku . Pojemne ma serce ...........
A wy jakich cech szukacie, szukaliście u swojego partnera , co takiego musiał by sobą reprezentować żebyście z czystym sumieniem mogli powiedzieć to Ta/Ten ! jest taki jakiego chcę, potrzebuję i jeśli będzie miał te cechy to nigdy go nie opuszczę . Jakich?