piątek, 18 kwietnia 2014

Wesołych Świąt :)

wszystkim życzę i spokojnych i uśmiechu i miłości  i samych miłych chwil i żebyście się nie przejedli :) . Ja święta spędzam radośnie bo z córą i to jest najważniejsze a muszę też przekazać Wam życzenia od Quintusiowej której zakończyły się z sukcesem wszystkie sprawy wytoczone jej przez Szubrawca a i rozwodowa za chwilę :))  . Wygląda na to , że oprócz nieuniknionej wizyty na sprawie będę miał okazję się bawić na jakiejś imprezie może nawet weselnej bo moje delikatne pączkowanie uczuć to nic przy burzliwej miłości Quintusiowej :)))))) . Uciekając już w rodzinne pielesze jeszcze raz w imieniu Quintusiowej i jej Darka i mojej Ani wszystkich Was serdecznie pozdrawiam :))))))))))

czwartek, 17 kwietnia 2014

Świątecznie dla Romka :)))

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3405399,wychowywal-cudze-dziecko-mezczyzna-odkryl-ze-to-nie-jego-corka-i-chce-zaprzeczenia-ojcostwa,id,t.htm


A tak przypadkiem weszło mi w oczy ale tekst , nawet biorąc poprawkę na niski poziom dziennikarstwa jest szokujący .

 Gdy poszedł z tym do piotrkowskiej prokuratury, ta odmówiła złożenia wniosku o zaprzeczenie ojcostwa - matka dziecka jednoznacznie zaprzeczała jego wersji, a prokurator uznał, że dobro dziecka, m.in. alimenty i dane konkretnego mężczyzny w rubryce ojca - jest nadrzędne.

Czytam i nie wierzę .......... po  prostu nie wierzę.............

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

nie z tego świata ......


Ja chyba nie z tego świata jestem ...... . Niech mi ktoś wytłumaczy jak "matka" może się przez miesiąc nie odzywać do własnej córki ????????
To się da jeszcze leczyć czy od razu trzeba uśpić ?
Już nie wspomnę , że po miesiącu nie odzywania się pierwszym tekstem było " i tak jeszcze mnie nie przeprosiłaś " :)))))))))))))))))         skąd ja to  znam            ... no skąd   :) ??
Na szczęście to już dawno jest poza mną a nagrodą i zadośćuczynieniem za wszystkie ostatnie lata jest stwierdzenie mojej księżniczki     " TATO ... jakie to szczęście , że ja mam charakter po Tobie ! "  
jestem dumny i uśmiechnięty :))))

sobota, 5 kwietnia 2014

Powrót traumy i pułapka na muchy :)

Nic co piękne nie jest wieczne . Wewnętrzny spokój który zacząłem odzyskiwać zburzony został przez powiew przeszłości. Tak jak gwałtowna bora burzy spokojną toń  Adriatyku tak świszcząc i wyjąc demony przeszłości zburzyły mój błogostan.
Po raz kolejny wylądowałem w sądzie .
Nie , nie .. nie na ławie oskarżonych  ale choć tylko w charakterze świadka to i tak to nad czym pracowałem przez ostatnie miesiące poszło brzydko mówiąc w piiiiiiii ..... ( to oczywiście pisk wygłuszonego określenia ;) ) . Niestety nadszedł czas kiedy pojawić się musiałem na sali sądowej w sprawie kfiat kontra Quintusiowa .
Sprawa co najmniej żenująca Nie mogę pojąć jakim prawem !!!!!!! jak śmie !!!!! kfiat szarpać kobietę w której życie tak brutalnie i z buciorami wlazła robiąc z siebie idiotkę i wysłuchując po raz kolejny prawdy o sobie a prawda nie wzbudza szacunku ... wręcz przeciwnie .. głęboką pogardę .
Kfiat wprawdzie kiedyś powiedział , że jest jak "Korba" z LEJDIS , ale to chyba tylko jej marzenie i to z gatunku tych  nie-do-spełnienia  bo Korba ... miała klasę . Chyba sprawia je przyjemność włóczenie się po salach sądowych i wysłuchiwania jaką jest szmatą , a może szukam tam poklasku i fali zachwytów ?? sam nie wiem bo nie potrafię pojąć po co jej ta sprawa .
Ja zły i zażenowany bo po raz kolejny musiałem grzebać w przeszłości o której tak bardzo chciałem zapomnieć , zmuszony do opowiadania rzeczy o których juz nigdy nie chciałem mówić .... ale to SĄD !. Mówić tylko prawdę .....  .
Mało komfortowa sytuacja . Mówić o rzeczach które wypierało się ze swojej pamięci ,  mówiąc prawdę utwierdzać kfiata w tym co już w prokuraturze mi zarzucała , że robię to wszystko z zemsty ( hi hi i z zazdrości podobno ) czy ściemniać . Powiedziałem prawdę . Trochę żałuję teraz ale niestety pytania były tak sformułowane ,że kiedy musiałem mówić po raz kolejny o tym co robiła w obecności moje córki emocje mnie dopadły i ciśnienie miałem chyba z 200. Nie daje mi to spokoju i jeśli kiedyś spotkamn Krisa to najpierw obiję mu ryja a potem zabiorę na wódkę . Jej nie daruję tego nigdy . Dziwka , która z tego żyje nie pójdzie do łóżka z klientem w obecności dziecka a kfiat nie miał skrupułów .
Po raz pierwszy  i tu podkreślę po raz pierwszy  w życiu ujrzałem ludzkie oblicze sądu .
Sędzi powiedziała " niech pan patrzy na mnie , być może pomoże to panu uspokoić emocje " ............
A było na kogo patrzeć :))))))

ROMEK !!!!!!!!!!!
to nie jak to mawiasz " baba w todze " . Fajna atrakcyjna i bardzo kobieca ta Pani Sędzia a przy tym konkretna i precyzyjna w stawianiu pytań . Fachowa a jednocześnie empatyczna . Nie spodziewałem się takiej osoby w sądzie karnym i jestem tu mile zaskoczony    ....
Sprawa żenada . O zniesławienie i takie tam . Głupota i debilizm pisałem już kiedyś o tym i chyba tylko jeden moment był taki , ze ryknąłem śmiechem , we wnętrzu oczywiście ale i paszcza mi się rozradowała do ucha do ucha . I tu muszę się do czegoś przyznać:))))) .
Popełniłem kiedyś  posta w którym napisałem , że spotkałem się z Quintusiową  . No dobra ... nie była to prawda ale na tym opierała się konstrukcja    ....
PUŁAPKI NA MUCHY     
Było to w czasie kiedy czołgany byłem przez kfiata po policjach i prokuraturach i stawiane zarzuty były takie , że jestem o nią zazdrosny i ,że z zemsty robię różne rzeczy spólkując :) z Quintusiową w tymże i taki post popełniłem .  
Liczyłem na to , że się tego uczepi i zrobi z siebie kretynkę i wtedy nie ale teraz zrobiła :))))) . 
Pierwsze pytanie : Czy zna pan panią Quintusiową osobiście ?? i na moją odpowiedź ,że nie pełnomocniczka kfiata jak harpia rzuciła się do Sędzi z wydrukiem z bloga a kfiat siedział dumny ze swej przebiegłości z triumfującą miną  .................. 
Ni i ciekawe co teraz zrobią jak się  okaże , że w dniu o którym pisałem  Quintusiowa była w pracy :)))))........... ale to musze jej podpowiedzieć bo na razie wkurzona na mnie jest za to, że tak napisałem .
No dobra ... wiem , że cyniczne bydle ze mnie ale nikt inny tylko kfiat  mnie cynikiem uczynił znacząc mą duszę bliznami kolejnych zawodów . 
Walczę z tym bo nie chcę skrzywdzić mojej dziewczyny . Ania tak bardzo różni się  od kfiata  ale tej radochy nie udało mi się opanować :)))  .   
ciąg dalszy pewnie nastąpi a na razie idę spać .... ale czujnie bo kfiat po tej sprawie może mi we śnie coś zrobić ;))))           

i trochę inna KORBA dla WAS :) 

                 

wtorek, 7 stycznia 2014

Dobry rok ....


Rok zaczyna się nieźle ;))  ptaszki ćwierkają , że sprawa przeciwko Quintusiowej  poszła się  xxxxxxxxxxx :)) .... cieszę się bardzo bardzo ;)) i ze zdumieniem obserwuję ewolucję gatunku prokuratorskiego :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

mędzy niebem a piekłem .........

Kolejny rok ... kolejny w zawieszeniu , trochę to deprymujące ale z dnia na dzień bliżej szczęścia.
Powoli klarują się i moje sprawy a i te poboczne aczkolwiek wpływ mające powoli do końca dobiegają . Święta i nowy ROK to taki czas przemyśleń i podsumowań to i ja pozwoliłem sobie na malutką refleksję .
Słyszę często i czytam , że robię błąd mieszkając z ex po jednym dachem , ba sam sobie funduję piekło ale fundować go nie muszę bo ono jest. Realne.
Parę dni przed świętami córa z lekkim żalem i rozgoryczeniem stwierdziła , że niedługo żyć jak rumuni będziemy bo z domu poznikały szkła talerze pościele i wszystko to czego jeszcze nie zauważyłem .
Nie będę się kopał o te kilka garów a jakakolwiek rozmowa nie przynosiła skutku ale kiedy zaczęło to uderzać dziecko , po raz kolejny grzecznie zwróciłem kfiatu uwagę , że nie musi wszystkiego wynosić bo ja te parę skorup mam w doopie a przykrość dziecku robi............... ryk smoczycy jest anielską melodią " twojego nie ruszam ....swoje wynoszę" .... i ściana .. mówi się jak do muru a ile wysiłku trzeba włożyć w ti żeby się ręka nie podniosła to tylko ja wiem. Żałosne i żulerskie podejście ale próbuję się przebić i jakoś dotrzeć więc mówię i piszę : OPANUJ SIĘ! dziecko to wszystko widzi ....
Następnego dnia córa wraca ze szkoły i prosi żebym nie zwracał uwagi matce bo ona ma potem awantury. Jakie - pytam ? ... No matka powiedziała , że mam się nie wpierdalać i nie skarżyć Tobie .....
To moje piekło ....
nie reagować - źle bo obraz ojca cipy w oczach dziecka się utrwala , reagować też źle bo dziecko ma awanturę i mamusia strzela focha ..
Pokuta jakaś czy co .. ?
Prawie cztery lata uprawiania swego rodzaju masochizmu... ale luz córy która odgrywa scenkę rodzajową " MAtaka grabiąca talerze" i spokój na jej twarzy kiedy mówi damy radę ... ja i tak chcę być z Tobą ... wynagradza mi wszystko .
Poświęciłem kawałek życia ale dałem jej czas żeby okrzepła i nabrała siły .
Dziś jest to nastolatka o silnym charakterze. Spędziliśmy razem Wigilię i było przepięnie ...rodzinnie ... a matka wciskając dziecku ściemę , że pracuje całą wigilię wybyła gdzieś tam ...
Trochę to przykro mówić ale dziecku sprawiło to radość.
A jej radość jest moją radością :))))))
To mój kawałek nieba gdzieś tam w oddali widoczny ....
dziecko chce być ze mną , małolaty łechcą mile moje ego pisząc , że całe życie czakają na takie faceta jak ja , bardziej dojrzałe gwałtem chcą mi odrobinę domu stworzyć ..... aż żyć się chce :)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Znowu ...........

Znowu sąd i podział majątku się zaczyna ..... nienawidzę tej instytucji a jak Wernyhora- Romek pisał czeka mnie większe g... niż w trakcie rozwodu . Nie zaniedbuję nikogo z Was, ale obiecałem, że na chwilę się wstrzymam z pisaniem bo grono czytelników powiększyło o kilka osób i instytucji :)))))))) .
I wstrzymuję się ..... jeszcze na chwilę ..... ę natychmiast
Z jednego jestem dumny . Wyraziście i PRAWDZIWIE pisze opisywane przeze mnie postacie identyfikują się natychmiast :)))
Nazwę kogoś Quintusiem i wszyscy wiedzą o kogo chodzi .... nazwę szubrawcem i to samo ... napiszę wkrótce o bajkę o Tweety łachudrze świniopasie gollumie królu ubu a bajka zacznie się od Ażdachy :))


I musiałem uzupełnić bo wieść niesamowita :))))))) Quintusiowa w TV będzie niebawem a zapowiada się ,że i quintusia i szubrawca zobaczymy

poniedziałek, 28 października 2013

Podwodny świat :))))

Zasnął aniołek stróż bo przecież na tej pustej drodze za dupkami się nie oglądał... zdrzemnął się na chwilkę i trochę się narobiło bałaganu .
Późny powrót z pracy , noc , nie jechałem szybko, nagle światła naprzeciwko , komuś się na mecz spieszy, odbijam w prawo ,słyszę jak strzela jakiś plastik , z prawej cholerna barierka lekko w lewo i gaz ale już kręcę piruet , fotoplastikon się włączył :droga drzewo, ławka znowu drzewo , jakiś cień na drodze nie wiem czy to pies czy jakiś pijaczek i ...ciemność...
Patrzę .... a za szybą piękny świat wodorostów i pływających ryb ...
Kruche to , życie , bardzo kruche ..
Mało czasu ...a szkoda bo jest o czym pisać bo i miłych emocji życie mi dostarcza :)) . Córka chce ze mną mieszkać i kocha mnie bardzo , mnie kocha , Quintusiowa walczy ale wierzę , że sprawiedliwość wygra ... jest co pisać :)
Ogarnę się tylko transportowo i wysuszę laptopa i będę pisał :)))))))

poniedziałek, 14 października 2013

ile

ile emocji się budzi a BoDo chory trochę a trochę zaplątany nie miał kiedy do kompa usiąść. Czasy trudne i  drodze często jestem bo praca wzywa a przy okazji koledze premię wypracowuję kręcąc kolejne kilometry .
Ciężko zacząć po takiej przerwie bo działo się wiele i w różnych sferach ale zawsze przecież można zacząć od końca :)))
Stagnacja nastąpiła i gdzieś tam powolutku tylko porządkuję sprawy majątkowe choć na sądowe starcie i jatkę do grudnia przyjdzie mi czekać.
Kfitussszek ( tu ten rozdwojony język się ukazał ) zajęty jest walką z Quintusiową i chyba tylko dlatego żyje mi się spokojnie choć  burzliwie wkrótce będzie .
Wolał bym bym świadkiem na ślubach bywać a niestety na sądowych salach  będę  brylował a nie weselnych . Ale od ogona żmiję zjadając ......... rozwodowe sprawy Quintusiowej ruszyły z miejsca i  list urzędowy wielce przyszedł więc jechać trzeba i opowiadać ..... prawdę głosić  . Zabawnie będzie bo kfiatussszek  też wezwanie dostał więc zeznawać będziemy jako świadkowie tej samej strony choć zeznania nasze będą się mocno różnić :)))).
Pewnie po raz kolejny trzeba będzie zdjęcia i maile wyciągać a może i nagrania jakieś odszukać bo przecież tylko przez jakiś dziwny zbieg okoliczności  kfiat jesze Oskara nie dostał  a sam bym jej przyznał bo rolę kopciuszka odgrywa perfekcyjnie ......  

Posta na raty piszę bo co zacznę to zasypiam nad klawiaturą a i zastanawiam się czaswem czy pisać czy nie bo przecież BLOG WYLĄDOWAŁ W SĄDZIE :)))))))))))))) 
......wprawdzie jeszcze nie na ławie oskarżonych a jako świadek ale zawsze . Nie wiem czy się martwić czy puchnąć z dumy bo grono czytelników powiększyło się o kilku sędziów i prawników ale póki co nie będę się tym przejmował .  Problem ma  ,ale z głową   to popierdzielone babsko bo nie wie już sama co zrobić i jak przyzwoitym ludziom życie utruć . 
poleciała do sądu ( pewnie to kiedyś już pisałem ) i złożyła pozew przeciwko Quintusiowej o zniesławienie i takie tam i  ja i mój blog będziemy świadkami :))). No jak się kurwiszon nie wstydzi łazić po sądach i wysłuchiwać  tych wszystkich rzeczy o sobie tego zupełnie nie rozumiem .
Czepia się Quintusiowej , że maila do niej napisała z prośbą żeby zabierała ze sobą pościel jeżdżąc do tego - moja córa z uśmniechem nazywa go pedałem - Quintusia bo jej dzieci bywają u ojca i boi się , że złapią COŚ ...... to znaczy Quintusiowa to bardziej elegancko, bo to kobiieta wysokiej kultury napisała ,ale całej traści nie znam choć w moim postrzeganiu kontekst był taki, czemu się zresztą nie dziwię bo tylko podłódzkie motele wiedzą z kim się pieprzyła będą i już nie będąc moją żoną.... . Quintusiowi może to nie przeszkadza bo sam po motelach się szlajał i szlaja ale zatroskanie matki rozumiem .  Wprawdzie próbuje teraz udowadniać , że jej mail taki osobisty , z nazwiskiem .... jest ogólnie dostępny dla wszystkich u niej w pracy ( ciekawe czy strażnik i sprzątaczka też mogą z niego korzystać ) ale tłumaczenie jest tak idiotyczne jak i ona sama .
Czepia się , że Quintusiowa łachy łacha jej odesłała paczką choć powinna być wdzięczna bo mniej wydatków ją czeka ale paczkę imiennie zaadresowaną podobno  prezes sam osobiście odpakował i wszystkim pracownikom pokazywał , jajcarz jeden :))))))  ...... jaką zlewkę  musieli mieć ludziska oglądając garnek i kurtkę zimową !
Głupia ta Quintusiowa bo gdybym tu ja był na jej miejscu po takiej wyprowadzce  mężusia z awanturą przy dzieciak i oklepaniu ryjka na odchodne to jeszcze gacie z prania bym wyciągnął i wysłał zamiast wyrzucać je na śmietnik .
I         najpoważniejszy zarzut !!!!!!! Ktoś szmacie jakieś zdjęcia wysłał do pracy . Nie wiem jeszcze jakie bo nie widziałem ale podobno z gatunku tych które kurwiszon lubi sobie robić najbardziej .
Mam gdzieś  te zdjęcia i całą sytuację ale Pani Sędzi podobno na rozprawie raczyła zapytać czy  może  skoro Quintusiowa nie to nie ja te zdjęcia wysłałem . 

Aż mi się zagotowało na takie dictum . Może kiedyś przyjdzie czas na upowszechnianie zdjęć kurwiszona ale tylko wtedy kiedy będę miał pewność , że za upowszechnianie pornografii mnie nikt nie skaże . No szlag mnie trafił normalnie bo przez taką łajzę o mentalności Joli Rutowicz ktoś insynuuje całkiem nie fajne rzeczy . Nie wiem jeszcze jakie te foty ale wiem już , że gołe i , że lala nie wie kto jej te zdjęcia robił i gdzie ....... ciekawostka taka bo znając autora można by go zapytać gdzie je wysyłał i komu je dawał ....
Poczekam na tą rozprawę i jeśli usłyszę takie pytanie to będzie niewąska awantura ... . Quintusiowa z tego co wiem poszła drogą prokuratorską słysząc takie zarzuty ale ona ma to na paierze tzn w pozwie a ja tylko opowieść ze sprawy ...choć mam nadzieję , że z Panią Sędzia wyjaśnimy sobie te sprawy bo wszak ja tylko za świadka będę tam robił ........... cekawe tylko czego :))))) ... podobno kfiat w pozwie napisał , że ciesz się " nienaganną opinią moralną w pracy i w życiu osobistym " ... ... to może w tym zakresie świadczyć mam ;)))))))))))))
Ulżyłem sobie trochę i może ciśnienie mi9 spadnie ;))) ale wróciłem i teraz popiszę trochę nawet kosztem snu :))))))))))))))

piątek, 13 września 2013



Czas wrócić    :))   i poopowiadać ale dziś już chyba nie dam rady  bo sen siłuje się ze mną i zaczyna coraz wyraźniej wygrywać :) .

Stwory ,Stworki i Potwory ... to nie jest tak, że olewam kogokolwiek ale  grypsko obiło mi plecy kijem bejsbolowym a jak tylko podniosłem swą nędzną doczesną  powłokę to życie przygniotło mnie obowiązkami a po 12 godzinach pracy każda chwila poświęcona dziecku jest walką w klatce ze snem i zmęczeniem . 
Po pobudkach o 4:30 zegar zaczyna się już kończyć .
Jutro dzień spokojny i  blogowi ( a może blogu :) ) go poświęcę , Romka na stosie spalę albo w przeręblu utopię a  opowiadać jest co bo zaczyna sie nowy sezon  serialu " Witamy w sądzie " ...........

czwartek, 27 czerwca 2013

:))

Dziubki moje złote , żyję :)) jeszcze trochę gówniano ale trochę już fajnie .  Nie bardzo miałem ochotę zaglądać na bloga bo każdy powrót tutaj był dla mnie powrotem w mroczną krainę a powroty do życia kfiatowego wcale nie wpływały dobrze na moją psychikę .  Czas postawić
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

i oddzielić pewne sprawy . Tkwienie w depresyjnym syfie w który sam wsiąkałem odbija mi się czkawką jeszcze ale powolutku zaczynam wychodzić na prostą . Nie mogę pisać o sprawach które gdzieś tam powoli się kończą bo i kfiat i quintuś czytają bloga ale to jeszcze tylko chwilkę potrwa .
Ważne jest jedno :) jestem , żyję i mam dużo optymizmu ........ a poza tym pojawił się KTOŚ kto tej dobrej energii mi dużo daje :)))))))) .
Wiele się dzieje w sprawie Quintusiowej i tu poopowiadam dużo bo też klarują się  pewne sprawy - w końcu po kilku miesiącach oddali jej komputery i telefon i nie znaleźli w nich nic więc mecenas Szubrawiec ma nieciekawą sytuację i zaczynam wierzyć , że jednak sprawiedliwość istnieje . Trochę jej nie zazdroszczę bo plącze się w jeszcze większym syfie niż ja ale powoli domyka swoje sprawy  i tylko czasu jej troszkę potrzeba żeby pajaca w czerwonych spodniach pozbyć się całkiem ze swojego życia .
Obiecuję , że jeszcze napiszę ale pracowite ostatnie dni miałem bardzo.
Uśmiecham się do was szeroko i zdradzę wam swoją tajemnicę :)))))))))) CAŁOWAŁEM SIĘ :)))  z kobietą , dodam żeby głupich docinków nie było :)))))...........   

niedziela, 28 kwietnia 2013

Na majówkę :)) jeśli będzie padać

Na deszczową majówkę :)))))))))  robię listę filmów wartych obejrzenia ...oczywiście erotycznych   jak dorzucicie coś do listy chętnie obejrzę :)




1.    9 I PÓŁ TYGODNIA 
2.    Marzyciele 
3.   Nagi instynkt 
4 .  Emmanuelle 
5.   Ostatnie tango w Paryżu 
6.   Oczy szeroko zamknięte 
7.    Wstyd 
8.    9 Piosenek 
9.    Imperium zmysłów 
10.  Skaza 
11,  CRASH - niebezpieczne pożądanie 
12.  Gorzkie gody 
13.   Nocny portier
14.   The Pillow Book 
15.   Historia O

Kobiety mają lepiej ......................

Nasunęła mi się taka refleksja a zaczęło się od telefonu ..
W piątek zadzwoniła do mnie Quintusiowa i   radość aż wylewała się ze słuchawki jak słonce wyłażące zza deszczowej chmury . Obejrzała opinię z RDOK i opinia jednoznacznie wskazuje , że dzieciaki powinny być z nią . Z jednej strony cieszę się bo zasłużyła jak mi się zdaje i dzieciom będzie lepiej z nią niż Quintusiem  a i sprawę o rozwód będzie miała łatwiejszą bo chłopczykowi skończyły  się kapiszony .
Poległ już na rozdzielności , poległ w RDOK i polegnie w rozwodowej  idzie chłopczyk w straty ale to jego wybór :))) . No chyba , że jest masochistą albo jakimś inny mao ... .  A z drugie strony to myślę , że kobiety mają lepiej .
Rodzą się i każdy biega bo dziewczynkę trzeba ładnie ubrać .. rośnie i ma zawsze fory bo przecież to dziewczynka , idzie do piaskownicy i wszędzie słychać , że dziewczynek się nie bije i nie ważne, że łepetyna boli jeszcze po ciosie łopatką to trzeba przepraszać . Rosną potwory  a my nosimy im teczkę do szkoły , otwieramy im drzwi i ustępujemy miejsca .   Dojrzewają i zaczynają wykorzystywać to co im powyrastało a my zapraszamy je na imprezy , kupujemy kwiaty i stawiamy drinki.
Zaczyna się dorosłe  życie i też mają lepiej ... głosu nie wolno podnieść a jak się zdarzy to płaczą , równouprawnienie mają wszędzie ale nie przy ciężkich pracach , parytety wywalczone ale żadna nie pcha się żeby zostać górnikiem ...  .
Zachodzą w ciężę i wszyscy im gratulują , głaszczą po brzuchu i mówią jaki śliczny  a nas nikt nie pogłaszcze po penisie i nie powie gratuluję jaka dobra robota .
Potem idą do sądu i .....................
Nie zarzucam nic Quintusiowej :)) może tylko to , że przeżywała RDOK jak zając pierwsze polowanie i nie docierało do niej , że nie ma szansy na inną opinię bo po pierwsze ma cycki a po drugie Quintuś jest psychopatą .     
I nich mi ktoś powie , że tak nie jest ......

środa, 17 kwietnia 2013

jestem












Wiosna .. wiosna nie chce przyjść i nic się nie posuwam do przodu .  Znalazłem się w jakiejś czarnej dziurze i nie bardzo wiem jak jak się z niej wydostać . Kfiat założył ponoć sprawę o podział majątku ale póki co nic jeszcze z sądu nie dostałem ... czekam ...cały czas czekam ...........
Zasadniczo spodziewam się co będzie napisane bo przecież deklaracja " nie zależy mi na twoich pieniądzach " jest tak samo prawdziwa jak ta wcześniejsza " zaraz po rozwodzie wypierdalam z tego mieszkania nawet pod most " i opowieści Antka M. o zamachu  ale i tak muszę dostać papier do ręki .
Jakiejś systematyki mi brak a dawno nie pisałem i sam nie wiem od czego zacząć.
Może od tego , że wczoraj na wizycie u pedagoga usłyszałem , że jestem chory i powinienem się leczyć a jej kolejni partnerzy to tylko wymysł mojej chorej wyobraźni :))))
Musiałem mieć w pierwsze chwili strasznie zdziwioną minę bo jak trzeba być zakłamanym i jak trzeba mieć zryty mózg żeby samemu sobie wmówić , że jest się cnotką niewydymką .... no jak ???????????
Już mi się gadać nie chciało bo to kiedyś mnie śmieszyło ale teraz jest tylko żałosne .
Może sobie Quintusiowi wmawiać jaka to ona święta i , że wszystko co piszę i w co "niestety " sąd uwierzył to kłamstwo i spisek  mój  Krisa i może jeszcze Quintusiowej ale ta kobieta - pedagog znaczy czytała wyrok     i  wie , że to z tytułu łatwości rozkładania nóg przed byle kim i z mojej niechęci do bzykania przechodzonej szmaty przede wszystkim się rozstaliśmy .
 https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1SZ3j_ooGys

A może powinienem zacząć od tego , że w weekend spotkanie z Quintusiową miałem .... niespodziewane ale miłe :)) bardzo miłe i garść wieści z frontu też dostałem . Pani Q jest już po sprawie o rozdzielność i dostała ją z dniem kiedy Quinto wyprowadził się z domu co uważam za sukces bo i tu menda robiła problemy . Interwencje w prokuraturze generalnej i innych mocnych pomogły i sprawy mecenasa Szubrawca wróciły na wokandę i i Quintuś ma ich tyle , że przestałem je zliczać a mam wrażenie , że i pani Q gubi się w tym bo tam się mnoży dzieli wyodrębnia i ciężko się połapać ile tego jest .
Wiem , że Quintuś jakieś trzy sprawy nowe będzie miał  ale o szczegółach pisać mi jeszcze nie wolno  bo zepsuł bym niespodziankę Quintusiowi .
Pani Q wygląda ładnie i widać , że ta sprawa jej nie dotyka zbyt mocno ale nie chciał bym mieć jej za wroga ........  . Szubrawiec już to wie i będzie miał  za chwilę straszny problem a Quintuś  to już mi się mówić nie chce bo sam sobie krzywdę robi i przedłuża agonię . Ciąga dzieciaki po rdokach choć tak naprawdę to wcale nie chce się opiekować dziećmi i zmoczy na tym dupę a w sprawie rozwodowej to gadać mi się nie chce bo wiem jak tu u mnie wyglądało i patrząc na jego kartotekę to już bym się bał albo próbował się dogadać .
Głupi jest i dostanie się w tryby maszyny z których już się nie wyrwie . Kfiat też głupi bo wywalił sprawę Quintusiowej i ciągnąć temat który powinien wyschnąć jak gówno i odpaść i też zapowiada się problem . Wprawdzie rozprawa miała być i jest przełożona bo pani Q chora była  ale  boję się , że jeśli nie zamknie się ona na jednej sprawie to nie tylko ja i Wy :))) jako goście tam będziecie ale i po kolei szefostwo i współpracownicy kfiata na niej będą co nie będzie zabawne bo czasy ciężkie i o pracę trudno .... a pani Q konsekwentna jest jak mało kto ..
Generalnie czarna dziura .... marazm w sprawie , syf w pracy i  jeszcze z córą problemy się zaczęły  a mnie poczucie bezsilności zaczyna zabijać powoli          ..
Czasami myślę sobie czy Romek nie miał racji ale z niego też mądrala był a czołgany jest do dzisiaj tylko trochę inaczej .
Wszędzie jeden syf .. wszędzie ludzi popieprzeni  , a jak się gdzieś trafi normalny rozwód to wszyscy się karmią nadzieją , że u nich tak będzie  ..
gówno prawda ........

poniedziałek, 18 marca 2013

+ 40

a jednak  do łapiduchów trzeba chodzić ....tylko gdzie znaleźć tych mądrych ??
Waga spada bo spada ..niebezpieczeństw nie ma a 11 już na liczniku :)))  ale stara kontuzja z czasów szkolnych odnawiająca się co jakiś czas o mało mnie nie skróciła o stopę ... karwasz mać jakie to wszystko popierdzielone ..                   

środa, 13 marca 2013

zima

Niewiele się u mnie dzieje ... póki co oczywiście . Na moja odpowiedź pozostała bez echa . Chciałem się spotkać usiąść, porozmawiać i załatwić sprawę podziału ale jak widać chęci z drugiej strony brak . Spodziewać się mogę więc wezwania do sądu i podziału który niesie straty .
Więcej dzieje się teraz u Państwa Q .
Jako , że w sporadycznym bo sporadycznym ale jesteśmy kontakcie jakąś wiedzę mam . Nie tak dawno zaskoczył wszystkich wymiar sprawiedliwości . Zgłoszenie Quintusiowej w Sprawie akcji mecenasa Szubrawca i Quintusia, które zostało umorzone nagle ożyło. Prokuratura powiadomiła Quintusiową , że ze względu na to że pojawiły się nowe okoliczności i dowody sama z siebie !!! wznawia śledztwo .
To jak wiosenna jaskółka ...coś się dzieje i może w końcu dobiorą się do tyłka kombinatorom .
Sprawa  Szubrawca przeciw Quintusiowej , ta w której zabrali jej sprzęt zaczyna wyglądać śmiesznie bo zarzut o manipulowaniu dowodami upada :))) i zaraz sprzęt będzie z powrotem .
Coś co mnie nie cieszy to fakt, że miałem nadzieję na koniec wizyt w sądach ale niestety to jeszcze nie koniec . W związku z tym , że po raz kolejny kfiat w pozwie zaczął wycierać się moim nazwiskiem zostałem wezwany na świadka :(. Niechętnie ale będę musiał iść .....bardzo niechętnie ... znów będę musiał się babrać w tym cały gównie ... . Zapowiada się niestety , że będzie to jedna z wizyt, bo wkurzona Quintusiowa  zrobiła sprawę kfiatowi o fałszywe oskarżenia z powództwa cywilnego  i znów dostałem informację , że też będę wezwany na świadka choć do końca nie wiem w jakim celu ja.. ale cóż poradzić .
Zastanawia mnie brak myślenia u kfiata bo z tego co wiem to na te sprawy pani Q chce wezwać jej prezesa i  współpracowników  i narobi sobie kfiat gnoju w pracy ..... dużego gnoju ..
Mierzi mnie samy myśl na kolejne wizyty w sądzie ale cóż przetłumaczyć się nie dało a jak dostanę wezwanie to będę musiał iść .
Miałem nadzieję , że dojdziemy do porozumienia w sprawie podziału i , że będzie to ostatnia wizyta w sądzie ale jak widać los nie jest dla mnie łaskawy .
Zima nie odpuszcza i blokuje plany .....  nic nie idzie tak jak powinno ...

No wreszcie promyk słońca :)))  ....  kfiat zmienił nazwisko ..... facetów zmienia wprawdzie częściej niż nazwisko ale  odetchnąłem :) ...................................

środa, 6 marca 2013

No nie mogłem się powstrzymać :))))))))

http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=7KZ4XWfGa1s&feature=endscreen


Jeśli przestanę pisać to będzie znaczyło , że umarłem ze śmiechu :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))