sobota, 18 sierpnia 2012

Jak życie potrafi zaskoczyć lista pytań cz. 4

A wyrzygam sobie już to wszystko do końca .... może weekend będzie spokojniejszy 



17. Jaki jest stosunek Kfiatuszka , co mówiła , do naszej córki XXXXXXX  ?
Katarzyna zawsze twierdzila iz corka jest dla niej najwazniejsza, w co wierzylem jej przez wiekszosc czasu w ktorym ja znalem. Jednak patrzac z dzisiejszego punktu widzenia na to co zaistnialo w moim z nia zwiazku twierdze iz dziecko sluzylo jej jako mechanizm manipulacyjny. Gdy zdecydowalem sie na przyjazd do Polski uzyla dziecka jak I sprawy rozwodowej by mnie powstrzymac.

18. Co mówiła  na temat naszego rozstania i zbliżającej się sprawy o podział majątku ?
Chec rozstania byla ogromna, ale nie za cene winy po jej stronie a z pewnoscia “nie daruje skurwysynowi grosza” co do podzialu majatku. Gdy powiedzialem iz zalezy mi tylko na niej a nie na majatku ktory stwozylo ich malzenstwo, mowila ze “nie odpusci skurwysynowi”.

19. Jak relacjonowała panu proces rozwodowy , jakich słów używała opowiadając o moim stanowisku i sposobie prowadzenia sprawy ?
Okreslala pana jako idiote, debila, wiesniaka ze sloma w butach, ktory nie potrafi nic napisac. To co pan pisal to bzdury bez sensu. Cieszyla sie ze nie da jej pan rady. Obawiala sie pana I czesto musialem ja pocieszac ze nie ma znaczenia czy wina bedzie po jej stronie i by nie martwila sie o pieniadze,ze powinna zajac sie corka, I dogadac sie z panem w sprawie corki tak by miala ona kontakt z obojga rodzicami. Katarzynie jednak to nie wystarczalo.

20 . Co skłoniło pana do zaofiarowania mi swojej pomocy ?
Po tym gdy zakonczylem moj zwiazek z Katarzyna I ostygly moje uczucia do niej udalo mi sie realnie ocenic wydazenia jak I zrozumiec pobudki ktore kierowaly panem I Katarzyna.
Gdy napisal pan list do mojej zony informujacy ja o moim zwiazku z Katarzyna byl to list w ktorym przedstawil pan fakty I proponowal ratowanie obu zwiazkow. Nie byl pan tym potworem ktorego wykreowala Katarzyna I w ktorego uwierzylem. Katarzyna ze swojej strony pokazala mi iz nie potrafi utrzymac zadnego zwiazku emocjonalnego jesli on nie jest juz zdobycza, “Jestem jak Korba z Lejdis”. Nawet jej walka o corke stala sie interesujaca tylko dlatego ze to zdobycz, wygrana.
Ostatecznie, szale przewazylo stwierdzenie iz dla niej byla to tylko zabawa. Pomyslalem iz jesli tak to wyglada ze mna to i z jej rodzina tez tak bylo. Jak taka osoba moze wychowac dziecko?
21.  Jakimi słowami opisał by pan panią Kfiatuszka   jako kobietę, matkę i żonę .
Katarzyna jest bardzo atrakcyjna kobieta, pewna swej urody. Dzis nie zdecydowalbym sie ponownie na zwiazek z ta kobieta poniewaz wiem iz nie byla by ona ani oddana zona, ani kochajaca matka. Jest to kobieta bardzo zimna I wyrachowana, dazaca do celu bezwzglednie, zdolna uzyc swych bliskich do osiagniecia celu.

22. Czy posiada pan jakąś wiedzę na temat pozamałżeńskich  intymnych kontaktów  Kfiatuszka z innymi niż pan mężczyznami ???
Jak stwierdzilem wczesniej, slady fizyczne ktore zaobserwowalem podczas stosunkow intymnych z Katarzyna jak I jej insynuacje. Poznalem Katarzyne podczas naszych wielogodzinnych rozmow telefoniczych na tyle iz wiedzialem kiedy cos sie zmienilo. Widzialem jak oszukiwala jej meza. Nie interesowaly mnie nazwiska.

KxxxxxxxxxxSxxxxxxxxxxxxxx

piątek, 17 sierpnia 2012

Jak życie potrafi zaskoczyć lista pytań cz. 3





11. Czy dochodziło do spotkań intymnych w obecności dziecka ?
Spotkania odbyly sie w nocy na balkonie, gdy dziecko spalo. Zapraszalem Kfiatuszka do siebie jednak bez skutku, mogla przeciez zorganizowac ze znajoma by dziewczynki spedzily wspolnie noc w mieszkaniu kolezanki. Raz z powodu zimna zdecydowala sie na lazienke. Zdziwilo mnie to jeszcze bardziej, tak jak I fakt ze dziewczynka spala bardzo twardym snem.

12. Czy wie pan kto z kim jeszcze spędzała te wczasy pani Kfiatuszek?
Moim celem tego spotkania bylo wyjasnienie i zakonczenie mojego zwiazku z Kfiatuszkiem, jednak ona poprosila bysmy jeszcze raz dali szanse. Po czasie zrozumialem iz jej intencje nie byly tak czyste, zwykle nie byla tam sama, a kolezanka umozliwiala spotkania podczas dnia z innym mezczyzna. Dlatego tez Kfiatuszek nie chciala jej prosic o czas dla mnie. Pozatym stan fizyczny jej ciala swiadczyl o intensywnym zyciu seksualnym, przyznam ze bylem wtedy zaslepiony uczuciem ktorym dazylem Kfiatuszka I staralem sie nie widziec.

13 .Co mówiła moja Kfiatuszek o naszym małżeństwie nawiązując z panem kontakt w 2008 roku ?
Z poczatku nasze rozmowy byly ogolnikowe, bardzo szybko jednak dowiedzialem sie iz jest nie szczesliwa w obecnym zwiazku I chciala by sie z niego wydostac.

14, Jaki był jej stosunek do moich starań ratowania małżeństwa ?
Gdy chodziliscie na spotkania, byly one tylko niezbedna formalnoscia, poniewaz mielismy plan iz po rozwodzie zamieszkamy razem. Malzenstwo to dla niej juz nie istnialo. Bylem tego pewien gdyz gdy zaproponowalem byscie dali sobie szanse chocby ze wzgledu na dziecko Kfiatuszek definitywnie stwierdzila iz to nie jest mozliwe.

15 Jakie było jej podejście do terapii rodzinnej  ?
Mozna bylo wykozystac terapie, dokumentujac agresywnosc i brak szacunku ze strony meza XXXXXXXXX dla Kfiatuszka.

16 , czy wie pan dlaczego  mimo jasnej deklaracji , że chce ode mnie odejść nie zdecydowaliście się na zamieszkanie razem ?
Nie chcielismy zamieszkac razem przed oficjalnym rozwodem, poza tym Kfiatuszek nie chciala stracic mieszkania.

nie moja bajka .........

Nawet żółci zaczyna brakować .. a przecież to dopiero połowa tego o co chcialem i miałem siłę zapytać . . Szczęki sie zaciskają jak czytam ,że dziecko w 2009 zostawało pod opieką babci.
Byłem tam .. przez weekend .. pojechałem odpocząć chwilkę i odebrać partnera teściowej ,  trzeba było przecież kłaść płytki w domu . Kfiatuszek został z dzieckiem i z mamusią .  Nic nie wiedziała ... nie zna człowieka ... och jak ona mnie lubi do dzisiaj i jakie ma dobre relacje , lepsze niż córka -usłyszałem w sądzie . Taaak córka jej się skarżyła , że z nia za rzadko sypiam ,że jestem despotyczny ...... ale ona przecież nic do mnie nie ma tylko nie podobają jej sie moje zabawy z dzieckiem i to ,że dziecko mi siada na kolanach .
" Ja cie lubię i będę lubiła - to są sprawy między wami " usłyszałem  niedawno .
Ale ja jej już nie.
Jakoś ten świat to nie moja bajka...........................

Jak życie potrafi zaskoczyć , lista pytań cz.2



7. Ponieważ napisał pan, że wasze spotkania na wczasach w Dębkach miały charakter intymny czy może pan powiedzieć gdzie się te spotkania odbywały i kto w tym czasie opiekował się naszym dzieckiem ?
Chodzilismy na spacery, jednak spotkania intymne odbywaly sie w moim mieszkaniu w “Bursztynie”, dziecko w tym czasie bylo zawsze pod opieka matki Kfiatuszka. Nie mialem bezposredniego kontaktu z XXXX XXXX jedynie widzialem ja na plazy.

8. Ponieważ  stwierdził pan ,że była to osoba trzecia czy wie pan kto to był czy ewentualnie jak wyglądał ?
9. Pisze pan , że spotkaliście się na początku 2011 r w zajeździe pod XXXXXXXXX , w którym i czy wie pan jak pani Kfiatuszek wytłumaczyła swoją nieobecność w domu .
Spotkalismy sie w hotelu restauracji w Dxxxxxxxxxx, Kfiatuszek wziela wolny dzien z pracy oczywiscie nie mowiac panu o tym.


10 . Wczasy 2011 Dębki , czy mieszkaliście w jednym czy w oddzielnych budynkach , gdzie te spotkania się odbywały i jeżeli pan wie kto w czasie waszych intymnych spotkań opiekował się dzieckiem ?
Mieszkalismy w oddzielnych budynkach, jednak Katarzyna chciala bysmy spotykali sie u niej nie chcac pozostawiac dziecka pod opieka znajomej. Zdziwilo mnie to, jednak ona nalegala.

Odrobina żółci ........

I przestało być zabawnie. atmosfera zrobiła się ciężka. Ale tak właśnie wygląda życie , życie człowieka którego być może spotykacie na ulicy i który codziennie rano wstaje i próbuje się uśmiechać.
Nie zdawałem sobie sprawy z rozmiaru bagna jakie mnie otaczało . W całej naiwności swojej wierzyłem ,że po pierwszej naszej rozmowie wszystko się ustabilizowało .Wyparłem nawet z pamięci kolejne skrzynki na NK    .. " mała czarownica  ", " kleine hexe" ... to miała być zemsta , zemsta na nim bo ją tak omotał . "Teraz ja się z nim zabawię " ... i zabawiała się .        Powiedziałem dość i wszystko zniknęło,  teraz widzę na jak długo a ja durny dawałem w sobie wywołać poczucie winy . Źle robię , nawet zmiana hotelu przez wszystkich postrzegana była jako moja nazwijmy to w najlepszym wypadku "niezręczność " . Tak jakby nie było w tym budynku ponad 500 pokoi i takiego terenu ,że niektórych ludzi można było przez miesiąc nie spotkać .   Płacze na balkonie ... jaka piękna kurwa inscenizacja .... jaka biedna samotna i opuszczona była i mąż jaki cham bez wyczucia ..bydlak jeden ... przecież wiedział ,że ona nie znosi jego znajomych , przecież wiedział ,że ona podejrzewa a i tak zrobił swoje ..
Biedna krucha istotka , która gdyby miała trochę więcej szarych komórek napisała by k-a-s-i-a.blog  i rozumiejących ją i wczuwających się w sytuację było by tysiące.
Jak długo i jak mocno trzeba kogoś nienawidzieć i jaką trzeba być wyrachowaną i zimną suką ,żeby ciągnąć to tyle lat kłamiąc  i oszukując  ? 
Jak dziecko dawałem się robić w konia przez takiego małego psychopatycznego prymitywa. Zły jestem ... na siebie jestem zły wydawało mi się ,że mam odrobinę rozumu a głupi jestem jak but.
Zdawało mi się ,że wiem , że jak już odkryłem to wszystko to widzę co się dzieje a dziś wiem ,że moja wiedza to taka była jakby ktoś da mi powąchać zapakowaną czekoladę . Gorzką czekoladę .
Ilość skrzynek , kont na NK  ..  a przecież to tylko Kris . Pomnożyłem to sobie przez trzy .... chyba przez trzy powinienem ale to CHYBA  ciągle mi miga na czerwono...
Wczoraj MM napisała ,że "straciła resztki szacunku"... jaka silna jest solidarność jajników skoro jeszcze jakieś miała ... 

Jak życie potrafi zaskoczyć lista pytań cz. 1





Witam panie XXXXX I odpowiadam na panski list
Odpowiadam napytania
1. Kiedy jeżeli pan pamięta nawiązaliście kontakt/romans ?
Kontakt nawjazalismy poprzez Nasza Klase we wrzesniu 2008.
2. Czy w  w 2008 roku po rozmowie z panem odbytej w mojej obecności kiedy zerwała waszą znajomość mieliście dalszy kontakt ?
Nasza relacja wznowila sie w okresie wielkanocy 2009, do tego czasu nie utrzymywalismy kontaktu.
3.Czy mieliście kontakt telefoniczny, mailowy bądź osobisty w okresie  IV kwartał 2008 r i 2009 rok od stycznia do lipca ?
Tak, jak wspomnialem nasza znajomosc odnowila sie od Wielkanocy 2009 i przybrala na sile telefonicznie I internetowo.
4. Jeżeli pan pamięta to z jakich adresów mailowych , kont na Naszej Klasie czy też innych  korzystała Kfiatuszek ?
Kont bylo wiele I zmienialy sie one czesto, lub nazwa uzytkownika na Naszej Klasie. Nazwy kont, ktore przychodza mi do glowy to XXXXX XXXX, nastepnie xxxxx xxxxxxxx (Czarny Aniol) – po hebrajsku jak dobrze pamietam. Maile byly na oficjalne konto ktore pan zna I ponoc mial dostep oraz te ponizej.

5. Ponieważ napisał pan ,że w 2009 roku byliście razem na wczasach w Dębkach , kiedy zadecydowaliście się na wspólny pobyt (miesiąc) ?
Byl to Kwiecien lub Maj 2009, zaraz po tym jak ponowilismy kontakt.

6. Czy kontaktowała się z panem w trakcie pobytu na wczasach w Turcji ?
Nie moge sobie przypomniec, ale sadze ze moze jedna rozmowa telefoniczna.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Jak życie potrafi zaskoczyć cz. 6



I znów życie wróciło do starego rytmu . Zdjęcia nie pozostawiały cienia wątpliwości. Spotykali się w datach i miejscach podanych w emailu. Znów prawnik i znów napięcie i terminy.
Uprzedzony o odpowiedzialności karnej  Kfiatuszek bardzo przekonywująco zeznawał, że nigdy się z Krisem nie spotkał, że ostatni raz w podstawówce na obozie harcerskim a to teraz to tylko taka telefoniczno internetowa odskocznia samotnej,zaniedbanej przez męża kobiety,
Nie było na co czekać czas uciekał ....dwa tygodnie od terminu złożenia apelacji kiedy jeszcze mogłem złożyć uzupełnienie kurczyły się w zastraszającym tempie .
Wkurwiony byłem jak nigdy, że tak dawałem się robić w bambuko. Zwisał mi 2010 rok i 2011 chociaż nie mogłem zrozumieć jak można tak gładko kłamać w obecności sądu ale 2009 rok budził wręcz moją wściekłość. Nie dość, że żyłem jeszcze wtedy w przekonaniu , że wszystko jest dobrze to jeszcze  w taki sprytny sposób na naszych wspólnych wczasach oparła cały proces pokazywania jaki ze mnie nieczuły bydlak .
Niepokoiły mnie jeszcze inne rzeczy.Ale żeby wyjaśnić wszystkie wątpliwości mimo oporów ....zadzwoniłem do Krisa .
Trudna rozmowa .... bardzo trudna , Rozmowa z Kochankiem mojej eks żony o tym kiedy i jak byłem zdradzany. Łatwo się teraz pisze a w tamtym momencie do krwi zagryzałem wargi . W uszach mi dźwięczały mi słowa Krisa " szkoda mi małej, robię to dla niej ". Coś jeszcze się pod tym kryło .
                          Trochę opadły mi już pierwsze emocje i do rozmowy podszedłem dużo spokojniej ale po raz kolejny zostałem zaskoczony. Zaczął od przeprosin : " powinienem pana przeprosić bo wiem co zrobiłem ale niech mi pan wierzy nie  miałem i nie mam żadnych wyrzutów sumienia . Od samego początku od 2008 roku wiedziałem ,że wasze małżeństwo nie istnieje , że to są tylko gruzy i ,że formalności tylko zostały żeby ona mogła się z tego wyplątać " .... i tu przeżyłem pierwszy wstrząs. Wtedy już NIE ISTNIAŁO !      
Zapytałem czy mogę zadać kilka pytań i po raz kolejny zostałem   zaskoczony .... " Niech pan pyta choć wiem ,że pewnie ciężko będzie panu o tym słuchać . Jeśli nie resztki uczuć to jakieś ciepłe wspomnienia pan pewnie jeszcze ma " ....  nie spodziewałem się po nim takiej delikatności . Przecież to ja byłem petentem . Mógł mówić wszystko jak chce ,nie zważając czy boli czy nie a przecież miał powód żeby mi dokopać . Sam też zamieszałem w jego rodzinie listem i paczką przesłaną jego zonie .
Bez względu na to co nim kierowało mógł przecież zrobić to w bardziej lub mniej delikatny sposób .
Opanowując wszystkie emocje przeprowadziliśmy krótką i rzeczową rozmowę. Musiałem te wszystkie cisnące mi się na usta pytania zadać jednocześnie na piśmie bo przecież doświadczenie już miałem ,że nagrania niechętnie a moje zeznania w całości w  zasadzie zostały odrzucone ... więc nurzając się po raz kolejny w szambie sporządziłem listę pytań ................