Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochanek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochanek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

Numer 5 - Ouinto



I mam kolejną niespodziankę . Urlop się już kończył i wypoczęty po kilku dniach w otoczeniu miłych ludzi wracałem do normalnego życia , włączając wszystkie nitki komunikacji ze światem . Telefon był cały czas aktywny ale wirtualne kanały komunikacji w większości wygasiłem bo inaczej nie sposób odpocząć i teraz uruchamiając je kolejno zarzucany byłem masą spływających informacji .
W zasadzie rutyna .. tylko jeden z maili był zadziwiający . Ktoś pyta czy jestem mężem Kfiatuszka .. . Nie znam osoby ale drążę temat bo czegóż może chcieć ode mnie kobieta z tak odległego miasta , której nazwisko nic a nic mi nie mówi ...
"Pana żona rozbiła małżeństwo mojej siostry ... dziewczyna została z dwójką małych dzieci " ....
o tu już się robi interesująco , bo ani miasto ani ta dwójka dzieci nie pasuje mi do żadnego z dotychczasowych amantów Kfiatka , ale  śmierdzi mi to jakąś prowokacją więc proszę o kontakt osobę zainteresowaną bo przez pośredników nie lubię rozmawiać .
Trochę to trwało i w pewnym ale o dziwo dziewczyna się odezwała . Jest na początku drogi , właśnie składa pozew rozwodowy i po trosze z zemsty a po trosze szukając pomocy znalazła kontakt do mnie i odważyła się napisać .
Numer pięć tak chyba roboczo nazwę tego pana :).   Sznurek chyba się przerwał bo nowy Kfiatkojebca  z branży oczywiście zajął już jego miejsce .  Dwójka dzieci , żona ... z tych mądrych , wbijana ostatnimi czasy w poczucie winy a jak nie chciała go przyjąć wbijane je miała pięścią w ostatnim czasie  została właśnie odarta z resztki złudzeń .
Dziewczyna zareagowała prawidłowo .. spuściłą psy ze smyczy i ma piękny materiał  opatrzony  pieczątkami właściwych instytucji który posłuży jej jako dowód w sądzie . Do ustalenia zostaje tylko czas ... jak długo to trwa bo dla mnie to jest ważne ... czy jest to od niedawna czy  Kfiatek znów trzy sroki za ogon ( i tu wyobrażnia podsuwa mi masę obrazów ) trzyma.
Biorąc pod uwagę wiedzę od Krisa i wczorajsze rewelacje dochodzę do wniosku ,że głupi ten Kfiatek jest strasznie ..... przecież jak już się  jest gwiazdą podmiejskich hoteli to warto by sie było trzymać chociaż jednego -  miała by zajebisty rabat ..............
A tak ...na cóż zapowiada się ,że będę świadkiem a sprawie rozwodowej ....hi hi razem z Kfiatkiem ....   może jednym autem pojedziemy :)))))) na sprawę :)) ........

sobota, 18 sierpnia 2012

Jak życie potrafi zaskoczyć lista pytań cz. 4

A wyrzygam sobie już to wszystko do końca .... może weekend będzie spokojniejszy 



17. Jaki jest stosunek Kfiatuszka , co mówiła , do naszej córki XXXXXXX  ?
Katarzyna zawsze twierdzila iz corka jest dla niej najwazniejsza, w co wierzylem jej przez wiekszosc czasu w ktorym ja znalem. Jednak patrzac z dzisiejszego punktu widzenia na to co zaistnialo w moim z nia zwiazku twierdze iz dziecko sluzylo jej jako mechanizm manipulacyjny. Gdy zdecydowalem sie na przyjazd do Polski uzyla dziecka jak I sprawy rozwodowej by mnie powstrzymac.

18. Co mówiła  na temat naszego rozstania i zbliżającej się sprawy o podział majątku ?
Chec rozstania byla ogromna, ale nie za cene winy po jej stronie a z pewnoscia “nie daruje skurwysynowi grosza” co do podzialu majatku. Gdy powiedzialem iz zalezy mi tylko na niej a nie na majatku ktory stwozylo ich malzenstwo, mowila ze “nie odpusci skurwysynowi”.

19. Jak relacjonowała panu proces rozwodowy , jakich słów używała opowiadając o moim stanowisku i sposobie prowadzenia sprawy ?
Okreslala pana jako idiote, debila, wiesniaka ze sloma w butach, ktory nie potrafi nic napisac. To co pan pisal to bzdury bez sensu. Cieszyla sie ze nie da jej pan rady. Obawiala sie pana I czesto musialem ja pocieszac ze nie ma znaczenia czy wina bedzie po jej stronie i by nie martwila sie o pieniadze,ze powinna zajac sie corka, I dogadac sie z panem w sprawie corki tak by miala ona kontakt z obojga rodzicami. Katarzynie jednak to nie wystarczalo.

20 . Co skłoniło pana do zaofiarowania mi swojej pomocy ?
Po tym gdy zakonczylem moj zwiazek z Katarzyna I ostygly moje uczucia do niej udalo mi sie realnie ocenic wydazenia jak I zrozumiec pobudki ktore kierowaly panem I Katarzyna.
Gdy napisal pan list do mojej zony informujacy ja o moim zwiazku z Katarzyna byl to list w ktorym przedstawil pan fakty I proponowal ratowanie obu zwiazkow. Nie byl pan tym potworem ktorego wykreowala Katarzyna I w ktorego uwierzylem. Katarzyna ze swojej strony pokazala mi iz nie potrafi utrzymac zadnego zwiazku emocjonalnego jesli on nie jest juz zdobycza, “Jestem jak Korba z Lejdis”. Nawet jej walka o corke stala sie interesujaca tylko dlatego ze to zdobycz, wygrana.
Ostatecznie, szale przewazylo stwierdzenie iz dla niej byla to tylko zabawa. Pomyslalem iz jesli tak to wyglada ze mna to i z jej rodzina tez tak bylo. Jak taka osoba moze wychowac dziecko?
21.  Jakimi słowami opisał by pan panią Kfiatuszka   jako kobietę, matkę i żonę .
Katarzyna jest bardzo atrakcyjna kobieta, pewna swej urody. Dzis nie zdecydowalbym sie ponownie na zwiazek z ta kobieta poniewaz wiem iz nie byla by ona ani oddana zona, ani kochajaca matka. Jest to kobieta bardzo zimna I wyrachowana, dazaca do celu bezwzglednie, zdolna uzyc swych bliskich do osiagniecia celu.

22. Czy posiada pan jakąś wiedzę na temat pozamałżeńskich  intymnych kontaktów  Kfiatuszka z innymi niż pan mężczyznami ???
Jak stwierdzilem wczesniej, slady fizyczne ktore zaobserwowalem podczas stosunkow intymnych z Katarzyna jak I jej insynuacje. Poznalem Katarzyne podczas naszych wielogodzinnych rozmow telefoniczych na tyle iz wiedzialem kiedy cos sie zmienilo. Widzialem jak oszukiwala jej meza. Nie interesowaly mnie nazwiska.

KxxxxxxxxxxSxxxxxxxxxxxxxx

piątek, 17 sierpnia 2012

nie moja bajka .........

Nawet żółci zaczyna brakować .. a przecież to dopiero połowa tego o co chcialem i miałem siłę zapytać . . Szczęki sie zaciskają jak czytam ,że dziecko w 2009 zostawało pod opieką babci.
Byłem tam .. przez weekend .. pojechałem odpocząć chwilkę i odebrać partnera teściowej ,  trzeba było przecież kłaść płytki w domu . Kfiatuszek został z dzieckiem i z mamusią .  Nic nie wiedziała ... nie zna człowieka ... och jak ona mnie lubi do dzisiaj i jakie ma dobre relacje , lepsze niż córka -usłyszałem w sądzie . Taaak córka jej się skarżyła , że z nia za rzadko sypiam ,że jestem despotyczny ...... ale ona przecież nic do mnie nie ma tylko nie podobają jej sie moje zabawy z dzieckiem i to ,że dziecko mi siada na kolanach .
" Ja cie lubię i będę lubiła - to są sprawy między wami " usłyszałem  niedawno .
Ale ja jej już nie.
Jakoś ten świat to nie moja bajka...........................