poniedziałek, 9 grudnia 2013

Znowu ...........

Znowu sąd i podział majątku się zaczyna ..... nienawidzę tej instytucji a jak Wernyhora- Romek pisał czeka mnie większe g... niż w trakcie rozwodu . Nie zaniedbuję nikogo z Was, ale obiecałem, że na chwilę się wstrzymam z pisaniem bo grono czytelników powiększyło o kilka osób i instytucji :)))))))) .
I wstrzymuję się ..... jeszcze na chwilę ..... ę natychmiast
Z jednego jestem dumny . Wyraziście i PRAWDZIWIE pisze opisywane przeze mnie postacie identyfikują się natychmiast :)))
Nazwę kogoś Quintusiem i wszyscy wiedzą o kogo chodzi .... nazwę szubrawcem i to samo ... napiszę wkrótce o bajkę o Tweety łachudrze świniopasie gollumie królu ubu a bajka zacznie się od Ażdachy :))


I musiałem uzupełnić bo wieść niesamowita :))))))) Quintusiowa w TV będzie niebawem a zapowiada się ,że i quintusia i szubrawca zobaczymy

poniedziałek, 28 października 2013

Podwodny świat :))))

Zasnął aniołek stróż bo przecież na tej pustej drodze za dupkami się nie oglądał... zdrzemnął się na chwilkę i trochę się narobiło bałaganu .
Późny powrót z pracy , noc , nie jechałem szybko, nagle światła naprzeciwko , komuś się na mecz spieszy, odbijam w prawo ,słyszę jak strzela jakiś plastik , z prawej cholerna barierka lekko w lewo i gaz ale już kręcę piruet , fotoplastikon się włączył :droga drzewo, ławka znowu drzewo , jakiś cień na drodze nie wiem czy to pies czy jakiś pijaczek i ...ciemność...
Patrzę .... a za szybą piękny świat wodorostów i pływających ryb ...
Kruche to , życie , bardzo kruche ..
Mało czasu ...a szkoda bo jest o czym pisać bo i miłych emocji życie mi dostarcza :)) . Córka chce ze mną mieszkać i kocha mnie bardzo , mnie kocha , Quintusiowa walczy ale wierzę , że sprawiedliwość wygra ... jest co pisać :)
Ogarnę się tylko transportowo i wysuszę laptopa i będę pisał :)))))))

poniedziałek, 14 października 2013

ile

ile emocji się budzi a BoDo chory trochę a trochę zaplątany nie miał kiedy do kompa usiąść. Czasy trudne i  drodze często jestem bo praca wzywa a przy okazji koledze premię wypracowuję kręcąc kolejne kilometry .
Ciężko zacząć po takiej przerwie bo działo się wiele i w różnych sferach ale zawsze przecież można zacząć od końca :)))
Stagnacja nastąpiła i gdzieś tam powolutku tylko porządkuję sprawy majątkowe choć na sądowe starcie i jatkę do grudnia przyjdzie mi czekać.
Kfitussszek ( tu ten rozdwojony język się ukazał ) zajęty jest walką z Quintusiową i chyba tylko dlatego żyje mi się spokojnie choć  burzliwie wkrótce będzie .
Wolał bym bym świadkiem na ślubach bywać a niestety na sądowych salach  będę  brylował a nie weselnych . Ale od ogona żmiję zjadając ......... rozwodowe sprawy Quintusiowej ruszyły z miejsca i  list urzędowy wielce przyszedł więc jechać trzeba i opowiadać ..... prawdę głosić  . Zabawnie będzie bo kfiatussszek  też wezwanie dostał więc zeznawać będziemy jako świadkowie tej samej strony choć zeznania nasze będą się mocno różnić :)))).
Pewnie po raz kolejny trzeba będzie zdjęcia i maile wyciągać a może i nagrania jakieś odszukać bo przecież tylko przez jakiś dziwny zbieg okoliczności  kfiat jesze Oskara nie dostał  a sam bym jej przyznał bo rolę kopciuszka odgrywa perfekcyjnie ......  

Posta na raty piszę bo co zacznę to zasypiam nad klawiaturą a i zastanawiam się czaswem czy pisać czy nie bo przecież BLOG WYLĄDOWAŁ W SĄDZIE :)))))))))))))) 
......wprawdzie jeszcze nie na ławie oskarżonych a jako świadek ale zawsze . Nie wiem czy się martwić czy puchnąć z dumy bo grono czytelników powiększyło się o kilku sędziów i prawników ale póki co nie będę się tym przejmował .  Problem ma  ,ale z głową   to popierdzielone babsko bo nie wie już sama co zrobić i jak przyzwoitym ludziom życie utruć . 
poleciała do sądu ( pewnie to kiedyś już pisałem ) i złożyła pozew przeciwko Quintusiowej o zniesławienie i takie tam i  ja i mój blog będziemy świadkami :))). No jak się kurwiszon nie wstydzi łazić po sądach i wysłuchiwać  tych wszystkich rzeczy o sobie tego zupełnie nie rozumiem .
Czepia się Quintusiowej , że maila do niej napisała z prośbą żeby zabierała ze sobą pościel jeżdżąc do tego - moja córa z uśmniechem nazywa go pedałem - Quintusia bo jej dzieci bywają u ojca i boi się , że złapią COŚ ...... to znaczy Quintusiowa to bardziej elegancko, bo to kobiieta wysokiej kultury napisała ,ale całej traści nie znam choć w moim postrzeganiu kontekst był taki, czemu się zresztą nie dziwię bo tylko podłódzkie motele wiedzą z kim się pieprzyła będą i już nie będąc moją żoną.... . Quintusiowi może to nie przeszkadza bo sam po motelach się szlajał i szlaja ale zatroskanie matki rozumiem .  Wprawdzie próbuje teraz udowadniać , że jej mail taki osobisty , z nazwiskiem .... jest ogólnie dostępny dla wszystkich u niej w pracy ( ciekawe czy strażnik i sprzątaczka też mogą z niego korzystać ) ale tłumaczenie jest tak idiotyczne jak i ona sama .
Czepia się , że Quintusiowa łachy łacha jej odesłała paczką choć powinna być wdzięczna bo mniej wydatków ją czeka ale paczkę imiennie zaadresowaną podobno  prezes sam osobiście odpakował i wszystkim pracownikom pokazywał , jajcarz jeden :))))))  ...... jaką zlewkę  musieli mieć ludziska oglądając garnek i kurtkę zimową !
Głupia ta Quintusiowa bo gdybym tu ja był na jej miejscu po takiej wyprowadzce  mężusia z awanturą przy dzieciak i oklepaniu ryjka na odchodne to jeszcze gacie z prania bym wyciągnął i wysłał zamiast wyrzucać je na śmietnik .
I         najpoważniejszy zarzut !!!!!!! Ktoś szmacie jakieś zdjęcia wysłał do pracy . Nie wiem jeszcze jakie bo nie widziałem ale podobno z gatunku tych które kurwiszon lubi sobie robić najbardziej .
Mam gdzieś  te zdjęcia i całą sytuację ale Pani Sędzi podobno na rozprawie raczyła zapytać czy  może  skoro Quintusiowa nie to nie ja te zdjęcia wysłałem . 

Aż mi się zagotowało na takie dictum . Może kiedyś przyjdzie czas na upowszechnianie zdjęć kurwiszona ale tylko wtedy kiedy będę miał pewność , że za upowszechnianie pornografii mnie nikt nie skaże . No szlag mnie trafił normalnie bo przez taką łajzę o mentalności Joli Rutowicz ktoś insynuuje całkiem nie fajne rzeczy . Nie wiem jeszcze jakie te foty ale wiem już , że gołe i , że lala nie wie kto jej te zdjęcia robił i gdzie ....... ciekawostka taka bo znając autora można by go zapytać gdzie je wysyłał i komu je dawał ....
Poczekam na tą rozprawę i jeśli usłyszę takie pytanie to będzie niewąska awantura ... . Quintusiowa z tego co wiem poszła drogą prokuratorską słysząc takie zarzuty ale ona ma to na paierze tzn w pozwie a ja tylko opowieść ze sprawy ...choć mam nadzieję , że z Panią Sędzia wyjaśnimy sobie te sprawy bo wszak ja tylko za świadka będę tam robił ........... cekawe tylko czego :))))) ... podobno kfiat w pozwie napisał , że ciesz się " nienaganną opinią moralną w pracy i w życiu osobistym " ... ... to może w tym zakresie świadczyć mam ;)))))))))))))
Ulżyłem sobie trochę i może ciśnienie mi9 spadnie ;))) ale wróciłem i teraz popiszę trochę nawet kosztem snu :))))))))))))))

piątek, 13 września 2013



Czas wrócić    :))   i poopowiadać ale dziś już chyba nie dam rady  bo sen siłuje się ze mną i zaczyna coraz wyraźniej wygrywać :) .

Stwory ,Stworki i Potwory ... to nie jest tak, że olewam kogokolwiek ale  grypsko obiło mi plecy kijem bejsbolowym a jak tylko podniosłem swą nędzną doczesną  powłokę to życie przygniotło mnie obowiązkami a po 12 godzinach pracy każda chwila poświęcona dziecku jest walką w klatce ze snem i zmęczeniem . 
Po pobudkach o 4:30 zegar zaczyna się już kończyć .
Jutro dzień spokojny i  blogowi ( a może blogu :) ) go poświęcę , Romka na stosie spalę albo w przeręblu utopię a  opowiadać jest co bo zaczyna sie nowy sezon  serialu " Witamy w sądzie " ...........

czwartek, 27 czerwca 2013

:))

Dziubki moje złote , żyję :)) jeszcze trochę gówniano ale trochę już fajnie .  Nie bardzo miałem ochotę zaglądać na bloga bo każdy powrót tutaj był dla mnie powrotem w mroczną krainę a powroty do życia kfiatowego wcale nie wpływały dobrze na moją psychikę .  Czas postawić
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

i oddzielić pewne sprawy . Tkwienie w depresyjnym syfie w który sam wsiąkałem odbija mi się czkawką jeszcze ale powolutku zaczynam wychodzić na prostą . Nie mogę pisać o sprawach które gdzieś tam powoli się kończą bo i kfiat i quintuś czytają bloga ale to jeszcze tylko chwilkę potrwa .
Ważne jest jedno :) jestem , żyję i mam dużo optymizmu ........ a poza tym pojawił się KTOŚ kto tej dobrej energii mi dużo daje :)))))))) .
Wiele się dzieje w sprawie Quintusiowej i tu poopowiadam dużo bo też klarują się  pewne sprawy - w końcu po kilku miesiącach oddali jej komputery i telefon i nie znaleźli w nich nic więc mecenas Szubrawiec ma nieciekawą sytuację i zaczynam wierzyć , że jednak sprawiedliwość istnieje . Trochę jej nie zazdroszczę bo plącze się w jeszcze większym syfie niż ja ale powoli domyka swoje sprawy  i tylko czasu jej troszkę potrzeba żeby pajaca w czerwonych spodniach pozbyć się całkiem ze swojego życia .
Obiecuję , że jeszcze napiszę ale pracowite ostatnie dni miałem bardzo.
Uśmiecham się do was szeroko i zdradzę wam swoją tajemnicę :)))))))))) CAŁOWAŁEM SIĘ :)))  z kobietą , dodam żeby głupich docinków nie było :)))))...........