Rok zaczyna się nieźle ;)) ptaszki ćwierkają , że sprawa przeciwko Quintusiowej poszła się xxxxxxxxxxx :)) .... cieszę się bardzo bardzo ;)) i ze zdumieniem obserwuję ewolucję gatunku prokuratorskiego :)
To co kończy się w naszym życiu czyni miejsce czemuś lepszemu. Mój blog jest formą podziękowania dla Krisa,który sprawił, że byłem w stanie dostrzec moją naiwność i samcze ogłupienie. Miło jest obudzić się ze stanu łosia i wkroczyć w stan świadomy :-) Ten blog poświęcam wszystkim łosiom na świecie. Łącznie z tym, który zastąpi mnie przy boku mojej żony. Miną lata zanim biedak zorientuje się,że ta niewinna, słabiutka istotka z uchyloną buzią w gruncie rzeczy jest cwana, wulgarna i wyrachowana.
wtorek, 7 stycznia 2014
Dobry rok ....
Rok zaczyna się nieźle ;)) ptaszki ćwierkają , że sprawa przeciwko Quintusiowej poszła się xxxxxxxxxxx :)) .... cieszę się bardzo bardzo ;)) i ze zdumieniem obserwuję ewolucję gatunku prokuratorskiego :)
poniedziałek, 6 stycznia 2014
mędzy niebem a piekłem .........
Kolejny rok ... kolejny w zawieszeniu , trochę to deprymujące ale z dnia na dzień bliżej szczęścia.
Powoli klarują się i moje sprawy a i te poboczne aczkolwiek wpływ mające powoli do końca dobiegają . Święta i nowy ROK to taki czas przemyśleń i podsumowań to i ja pozwoliłem sobie na malutką refleksję .
Słyszę często i czytam , że robię błąd mieszkając z ex po jednym dachem , ba sam sobie funduję piekło ale fundować go nie muszę bo ono jest. Realne.
Parę dni przed świętami córa z lekkim żalem i rozgoryczeniem stwierdziła , że niedługo żyć jak rumuni będziemy bo z domu poznikały szkła talerze pościele i wszystko to czego jeszcze nie zauważyłem .
Nie będę się kopał o te kilka garów a jakakolwiek rozmowa nie przynosiła skutku ale kiedy zaczęło to uderzać dziecko , po raz kolejny grzecznie zwróciłem kfiatu uwagę , że nie musi wszystkiego wynosić bo ja te parę skorup mam w doopie a przykrość dziecku robi............... ryk smoczycy jest anielską melodią " twojego nie ruszam ....swoje wynoszę" .... i ściana .. mówi się jak do muru a ile wysiłku trzeba włożyć w ti żeby się ręka nie podniosła to tylko ja wiem. Żałosne i żulerskie podejście ale próbuję się przebić i jakoś dotrzeć więc mówię i piszę : OPANUJ SIĘ! dziecko to wszystko widzi ....
Następnego dnia córa wraca ze szkoły i prosi żebym nie zwracał uwagi matce bo ona ma potem awantury. Jakie - pytam ? ... No matka powiedziała , że mam się nie wpierdalać i nie skarżyć Tobie .....
To moje piekło ....
nie reagować - źle bo obraz ojca cipy w oczach dziecka się utrwala , reagować też źle bo dziecko ma awanturę i mamusia strzela focha ..
Pokuta jakaś czy co .. ?
Prawie cztery lata uprawiania swego rodzaju masochizmu... ale luz córy która odgrywa scenkę rodzajową " MAtaka grabiąca talerze" i spokój na jej twarzy kiedy mówi damy radę ... ja i tak chcę być z Tobą ... wynagradza mi wszystko .
Poświęciłem kawałek życia ale dałem jej czas żeby okrzepła i nabrała siły .
Dziś jest to nastolatka o silnym charakterze. Spędziliśmy razem Wigilię i było przepięnie ...rodzinnie ... a matka wciskając dziecku ściemę , że pracuje całą wigilię wybyła gdzieś tam ...
Trochę to przykro mówić ale dziecku sprawiło to radość.
A jej radość jest moją radością :))))))
To mój kawałek nieba gdzieś tam w oddali widoczny ....
dziecko chce być ze mną , małolaty łechcą mile moje ego pisząc , że całe życie czakają na takie faceta jak ja , bardziej dojrzałe gwałtem chcą mi odrobinę domu stworzyć ..... aż żyć się chce :)
Powoli klarują się i moje sprawy a i te poboczne aczkolwiek wpływ mające powoli do końca dobiegają . Święta i nowy ROK to taki czas przemyśleń i podsumowań to i ja pozwoliłem sobie na malutką refleksję .
Słyszę często i czytam , że robię błąd mieszkając z ex po jednym dachem , ba sam sobie funduję piekło ale fundować go nie muszę bo ono jest. Realne.
Parę dni przed świętami córa z lekkim żalem i rozgoryczeniem stwierdziła , że niedługo żyć jak rumuni będziemy bo z domu poznikały szkła talerze pościele i wszystko to czego jeszcze nie zauważyłem .
Nie będę się kopał o te kilka garów a jakakolwiek rozmowa nie przynosiła skutku ale kiedy zaczęło to uderzać dziecko , po raz kolejny grzecznie zwróciłem kfiatu uwagę , że nie musi wszystkiego wynosić bo ja te parę skorup mam w doopie a przykrość dziecku robi............... ryk smoczycy jest anielską melodią " twojego nie ruszam ....swoje wynoszę" .... i ściana .. mówi się jak do muru a ile wysiłku trzeba włożyć w ti żeby się ręka nie podniosła to tylko ja wiem. Żałosne i żulerskie podejście ale próbuję się przebić i jakoś dotrzeć więc mówię i piszę : OPANUJ SIĘ! dziecko to wszystko widzi ....
Następnego dnia córa wraca ze szkoły i prosi żebym nie zwracał uwagi matce bo ona ma potem awantury. Jakie - pytam ? ... No matka powiedziała , że mam się nie wpierdalać i nie skarżyć Tobie .....
To moje piekło ....
nie reagować - źle bo obraz ojca cipy w oczach dziecka się utrwala , reagować też źle bo dziecko ma awanturę i mamusia strzela focha ..
Pokuta jakaś czy co .. ?
Prawie cztery lata uprawiania swego rodzaju masochizmu... ale luz córy która odgrywa scenkę rodzajową " MAtaka grabiąca talerze" i spokój na jej twarzy kiedy mówi damy radę ... ja i tak chcę być z Tobą ... wynagradza mi wszystko .
Poświęciłem kawałek życia ale dałem jej czas żeby okrzepła i nabrała siły .
Dziś jest to nastolatka o silnym charakterze. Spędziliśmy razem Wigilię i było przepięnie ...rodzinnie ... a matka wciskając dziecku ściemę , że pracuje całą wigilię wybyła gdzieś tam ...
Trochę to przykro mówić ale dziecku sprawiło to radość.
A jej radość jest moją radością :))))))
To mój kawałek nieba gdzieś tam w oddali widoczny ....
dziecko chce być ze mną , małolaty łechcą mile moje ego pisząc , że całe życie czakają na takie faceta jak ja , bardziej dojrzałe gwałtem chcą mi odrobinę domu stworzyć ..... aż żyć się chce :)
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Znowu ...........
Znowu sąd i podział majątku się zaczyna ..... nienawidzę tej instytucji a jak Wernyhora- Romek pisał czeka mnie większe g... niż w trakcie rozwodu . Nie zaniedbuję nikogo z Was, ale obiecałem, że na chwilę się wstrzymam z pisaniem bo grono czytelników powiększyło o kilka osób i instytucji :)))))))) .
I wstrzymuję się ..... jeszcze na chwilę ..... ę natychmiast
Z jednego jestem dumny . Wyraziście i PRAWDZIWIE pisze opisywane przeze mnie postacie identyfikują się natychmiast :)))
Nazwę kogoś Quintusiem i wszyscy wiedzą o kogo chodzi .... nazwę szubrawcem i to samo ... napiszę wkrótce o bajkę o Tweety łachudrze świniopasie gollumie królu ubu a bajka zacznie się od Ażdachy :))
I musiałem uzupełnić bo wieść niesamowita :))))))) Quintusiowa w TV będzie niebawem a zapowiada się ,że i quintusia i szubrawca zobaczymy
I wstrzymuję się ..... jeszcze na chwilę ..... ę natychmiast
Z jednego jestem dumny . Wyraziście i PRAWDZIWIE pisze opisywane przeze mnie postacie identyfikują się natychmiast :)))
Nazwę kogoś Quintusiem i wszyscy wiedzą o kogo chodzi .... nazwę szubrawcem i to samo ... napiszę wkrótce o bajkę o Tweety łachudrze świniopasie gollumie królu ubu a bajka zacznie się od Ażdachy :))
I musiałem uzupełnić bo wieść niesamowita :))))))) Quintusiowa w TV będzie niebawem a zapowiada się ,że i quintusia i szubrawca zobaczymy
poniedziałek, 28 października 2013
Podwodny świat :))))
Zasnął aniołek stróż bo przecież na tej pustej drodze za dupkami się nie oglądał... zdrzemnął się na chwilkę i trochę się narobiło bałaganu .
Późny powrót z pracy , noc , nie jechałem szybko, nagle światła naprzeciwko , komuś się na mecz spieszy, odbijam w prawo ,słyszę jak strzela jakiś plastik , z prawej cholerna barierka lekko w lewo i gaz ale już kręcę piruet , fotoplastikon się włączył :droga drzewo, ławka znowu drzewo , jakiś cień na drodze nie wiem czy to pies czy jakiś pijaczek i ...ciemność...
Patrzę .... a za szybą piękny świat wodorostów i pływających ryb ...
Kruche to , życie , bardzo kruche ..
Mało czasu ...a szkoda bo jest o czym pisać bo i miłych emocji życie mi dostarcza :)) . Córka chce ze mną mieszkać i kocha mnie bardzo , mnie kocha , Quintusiowa walczy ale wierzę , że sprawiedliwość wygra ... jest co pisać :)
Ogarnę się tylko transportowo i wysuszę laptopa i będę pisał :)))))))
Późny powrót z pracy , noc , nie jechałem szybko, nagle światła naprzeciwko , komuś się na mecz spieszy, odbijam w prawo ,słyszę jak strzela jakiś plastik , z prawej cholerna barierka lekko w lewo i gaz ale już kręcę piruet , fotoplastikon się włączył :droga drzewo, ławka znowu drzewo , jakiś cień na drodze nie wiem czy to pies czy jakiś pijaczek i ...ciemność...
Patrzę .... a za szybą piękny świat wodorostów i pływających ryb ...
Kruche to , życie , bardzo kruche ..
Mało czasu ...a szkoda bo jest o czym pisać bo i miłych emocji życie mi dostarcza :)) . Córka chce ze mną mieszkać i kocha mnie bardzo , mnie kocha , Quintusiowa walczy ale wierzę , że sprawiedliwość wygra ... jest co pisać :)
Ogarnę się tylko transportowo i wysuszę laptopa i będę pisał :)))))))
poniedziałek, 14 października 2013
ile
ile emocji się budzi a BoDo chory trochę a trochę zaplątany nie miał kiedy do kompa usiąść. Czasy trudne i drodze często jestem bo praca wzywa a przy okazji koledze premię wypracowuję kręcąc kolejne kilometry .
Ciężko zacząć po takiej przerwie bo działo się wiele i w różnych sferach ale zawsze przecież można zacząć od końca :)))
Stagnacja nastąpiła i gdzieś tam powolutku tylko porządkuję sprawy majątkowe choć na sądowe starcie i jatkę do grudnia przyjdzie mi czekać.
Kfitussszek ( tu ten rozdwojony język się ukazał ) zajęty jest walką z Quintusiową i chyba tylko dlatego żyje mi się spokojnie choć burzliwie wkrótce będzie .
Wolał bym bym świadkiem na ślubach bywać a niestety na sądowych salach będę brylował a nie weselnych . Ale od ogona żmiję zjadając ......... rozwodowe sprawy Quintusiowej ruszyły z miejsca i list urzędowy wielce przyszedł więc jechać trzeba i opowiadać ..... prawdę głosić . Zabawnie będzie bo kfiatussszek też wezwanie dostał więc zeznawać będziemy jako świadkowie tej samej strony choć zeznania nasze będą się mocno różnić :)))).
Pewnie po raz kolejny trzeba będzie zdjęcia i maile wyciągać a może i nagrania jakieś odszukać bo przecież tylko przez jakiś dziwny zbieg okoliczności kfiat jesze Oskara nie dostał a sam bym jej przyznał bo rolę kopciuszka odgrywa perfekcyjnie ......
Posta na raty piszę bo co zacznę to zasypiam nad klawiaturą a i zastanawiam się czaswem czy pisać czy nie bo przecież BLOG WYLĄDOWAŁ W SĄDZIE :))))))))))))))
......wprawdzie jeszcze nie na ławie oskarżonych a jako świadek ale zawsze . Nie wiem czy się martwić czy puchnąć z dumy bo grono czytelników powiększyło się o kilku sędziów i prawników ale póki co nie będę się tym przejmował . Problem ma ,ale z głową to popierdzielone babsko bo nie wie już sama co zrobić i jak przyzwoitym ludziom życie utruć .
poleciała do sądu ( pewnie to kiedyś już pisałem ) i złożyła pozew przeciwko Quintusiowej o zniesławienie i takie tam i ja i mój blog będziemy świadkami :))). No jak się kurwiszon nie wstydzi łazić po sądach i wysłuchiwać tych wszystkich rzeczy o sobie tego zupełnie nie rozumiem .
Czepia się Quintusiowej , że maila do niej napisała z prośbą żeby zabierała ze sobą pościel jeżdżąc do tego - moja córa z uśmniechem nazywa go pedałem - Quintusia bo jej dzieci bywają u ojca i boi się , że złapią COŚ ...... to znaczy Quintusiowa to bardziej elegancko, bo to kobiieta wysokiej kultury napisała ,ale całej traści nie znam choć w moim postrzeganiu kontekst był taki, czemu się zresztą nie dziwię bo tylko podłódzkie motele wiedzą z kim się pieprzyła będą i już nie będąc moją żoną.... . Quintusiowi może to nie przeszkadza bo sam po motelach się szlajał i szlaja ale zatroskanie matki rozumiem . Wprawdzie próbuje teraz udowadniać , że jej mail taki osobisty , z nazwiskiem .... jest ogólnie dostępny dla wszystkich u niej w pracy ( ciekawe czy strażnik i sprzątaczka też mogą z niego korzystać ) ale tłumaczenie jest tak idiotyczne jak i ona sama .
Czepia się , że Quintusiowa łachy łacha jej odesłała paczką choć powinna być wdzięczna bo mniej wydatków ją czeka ale paczkę imiennie zaadresowaną podobno prezes sam osobiście odpakował i wszystkim pracownikom pokazywał , jajcarz jeden :)))))) ...... jaką zlewkę musieli mieć ludziska oglądając garnek i kurtkę zimową !
Głupia ta Quintusiowa bo gdybym tu ja był na jej miejscu po takiej wyprowadzce mężusia z awanturą przy dzieciak i oklepaniu ryjka na odchodne to jeszcze gacie z prania bym wyciągnął i wysłał zamiast wyrzucać je na śmietnik .
I najpoważniejszy zarzut !!!!!!! Ktoś szmacie jakieś zdjęcia wysłał do pracy . Nie wiem jeszcze jakie bo nie widziałem ale podobno z gatunku tych które kurwiszon lubi sobie robić najbardziej .
Mam gdzieś te zdjęcia i całą sytuację ale Pani Sędzi podobno na rozprawie raczyła zapytać czy może skoro Quintusiowa nie to nie ja te zdjęcia wysłałem .
Aż mi się zagotowało na takie dictum . Może kiedyś przyjdzie czas na upowszechnianie zdjęć kurwiszona ale tylko wtedy kiedy będę miał pewność , że za upowszechnianie pornografii mnie nikt nie skaże . No szlag mnie trafił normalnie bo przez taką łajzę o mentalności Joli Rutowicz ktoś insynuuje całkiem nie fajne rzeczy . Nie wiem jeszcze jakie te foty ale wiem już , że gołe i , że lala nie wie kto jej te zdjęcia robił i gdzie ....... ciekawostka taka bo znając autora można by go zapytać gdzie je wysyłał i komu je dawał ....
Poczekam na tą rozprawę i jeśli usłyszę takie pytanie to będzie niewąska awantura ... . Quintusiowa z tego co wiem poszła drogą prokuratorską słysząc takie zarzuty ale ona ma to na paierze tzn w pozwie a ja tylko opowieść ze sprawy ...choć mam nadzieję , że z Panią Sędzia wyjaśnimy sobie te sprawy bo wszak ja tylko za świadka będę tam robił ........... cekawe tylko czego :))))) ... podobno kfiat w pozwie napisał , że ciesz się " nienaganną opinią moralną w pracy i w życiu osobistym " ... ... to może w tym zakresie świadczyć mam ;)))))))))))))
Ulżyłem sobie trochę i może ciśnienie mi9 spadnie ;))) ale wróciłem i teraz popiszę trochę nawet kosztem snu :))))))))))))))
Ciężko zacząć po takiej przerwie bo działo się wiele i w różnych sferach ale zawsze przecież można zacząć od końca :)))
Stagnacja nastąpiła i gdzieś tam powolutku tylko porządkuję sprawy majątkowe choć na sądowe starcie i jatkę do grudnia przyjdzie mi czekać.
Kfitussszek ( tu ten rozdwojony język się ukazał ) zajęty jest walką z Quintusiową i chyba tylko dlatego żyje mi się spokojnie choć burzliwie wkrótce będzie .
Wolał bym bym świadkiem na ślubach bywać a niestety na sądowych salach będę brylował a nie weselnych . Ale od ogona żmiję zjadając ......... rozwodowe sprawy Quintusiowej ruszyły z miejsca i list urzędowy wielce przyszedł więc jechać trzeba i opowiadać ..... prawdę głosić . Zabawnie będzie bo kfiatussszek też wezwanie dostał więc zeznawać będziemy jako świadkowie tej samej strony choć zeznania nasze będą się mocno różnić :)))).
Pewnie po raz kolejny trzeba będzie zdjęcia i maile wyciągać a może i nagrania jakieś odszukać bo przecież tylko przez jakiś dziwny zbieg okoliczności kfiat jesze Oskara nie dostał a sam bym jej przyznał bo rolę kopciuszka odgrywa perfekcyjnie ......
Posta na raty piszę bo co zacznę to zasypiam nad klawiaturą a i zastanawiam się czaswem czy pisać czy nie bo przecież BLOG WYLĄDOWAŁ W SĄDZIE :))))))))))))))
......wprawdzie jeszcze nie na ławie oskarżonych a jako świadek ale zawsze . Nie wiem czy się martwić czy puchnąć z dumy bo grono czytelników powiększyło się o kilku sędziów i prawników ale póki co nie będę się tym przejmował . Problem ma ,ale z głową to popierdzielone babsko bo nie wie już sama co zrobić i jak przyzwoitym ludziom życie utruć .
poleciała do sądu ( pewnie to kiedyś już pisałem ) i złożyła pozew przeciwko Quintusiowej o zniesławienie i takie tam i ja i mój blog będziemy świadkami :))). No jak się kurwiszon nie wstydzi łazić po sądach i wysłuchiwać tych wszystkich rzeczy o sobie tego zupełnie nie rozumiem .
Czepia się Quintusiowej , że maila do niej napisała z prośbą żeby zabierała ze sobą pościel jeżdżąc do tego - moja córa z uśmniechem nazywa go pedałem - Quintusia bo jej dzieci bywają u ojca i boi się , że złapią COŚ ...... to znaczy Quintusiowa to bardziej elegancko, bo to kobiieta wysokiej kultury napisała ,ale całej traści nie znam choć w moim postrzeganiu kontekst był taki, czemu się zresztą nie dziwię bo tylko podłódzkie motele wiedzą z kim się pieprzyła będą i już nie będąc moją żoną.... . Quintusiowi może to nie przeszkadza bo sam po motelach się szlajał i szlaja ale zatroskanie matki rozumiem . Wprawdzie próbuje teraz udowadniać , że jej mail taki osobisty , z nazwiskiem .... jest ogólnie dostępny dla wszystkich u niej w pracy ( ciekawe czy strażnik i sprzątaczka też mogą z niego korzystać ) ale tłumaczenie jest tak idiotyczne jak i ona sama .
Czepia się , że Quintusiowa łachy łacha jej odesłała paczką choć powinna być wdzięczna bo mniej wydatków ją czeka ale paczkę imiennie zaadresowaną podobno prezes sam osobiście odpakował i wszystkim pracownikom pokazywał , jajcarz jeden :)))))) ...... jaką zlewkę musieli mieć ludziska oglądając garnek i kurtkę zimową !
Głupia ta Quintusiowa bo gdybym tu ja był na jej miejscu po takiej wyprowadzce mężusia z awanturą przy dzieciak i oklepaniu ryjka na odchodne to jeszcze gacie z prania bym wyciągnął i wysłał zamiast wyrzucać je na śmietnik .
I najpoważniejszy zarzut !!!!!!! Ktoś szmacie jakieś zdjęcia wysłał do pracy . Nie wiem jeszcze jakie bo nie widziałem ale podobno z gatunku tych które kurwiszon lubi sobie robić najbardziej .
Mam gdzieś te zdjęcia i całą sytuację ale Pani Sędzi podobno na rozprawie raczyła zapytać czy może skoro Quintusiowa nie to nie ja te zdjęcia wysłałem .
Aż mi się zagotowało na takie dictum . Może kiedyś przyjdzie czas na upowszechnianie zdjęć kurwiszona ale tylko wtedy kiedy będę miał pewność , że za upowszechnianie pornografii mnie nikt nie skaże . No szlag mnie trafił normalnie bo przez taką łajzę o mentalności Joli Rutowicz ktoś insynuuje całkiem nie fajne rzeczy . Nie wiem jeszcze jakie te foty ale wiem już , że gołe i , że lala nie wie kto jej te zdjęcia robił i gdzie ....... ciekawostka taka bo znając autora można by go zapytać gdzie je wysyłał i komu je dawał ....
Poczekam na tą rozprawę i jeśli usłyszę takie pytanie to będzie niewąska awantura ... . Quintusiowa z tego co wiem poszła drogą prokuratorską słysząc takie zarzuty ale ona ma to na paierze tzn w pozwie a ja tylko opowieść ze sprawy ...choć mam nadzieję , że z Panią Sędzia wyjaśnimy sobie te sprawy bo wszak ja tylko za świadka będę tam robił ........... cekawe tylko czego :))))) ... podobno kfiat w pozwie napisał , że ciesz się " nienaganną opinią moralną w pracy i w życiu osobistym " ... ... to może w tym zakresie świadczyć mam ;)))))))))))))
Ulżyłem sobie trochę i może ciśnienie mi9 spadnie ;))) ale wróciłem i teraz popiszę trochę nawet kosztem snu :))))))))))))))
piątek, 13 września 2013
Czas wrócić :)) i poopowiadać ale dziś już chyba nie dam rady bo sen siłuje się ze mną i zaczyna coraz wyraźniej wygrywać :) .
Stwory ,Stworki i Potwory ... to nie jest tak, że olewam kogokolwiek ale grypsko obiło mi plecy kijem bejsbolowym a jak tylko podniosłem swą nędzną doczesną powłokę to życie przygniotło mnie obowiązkami a po 12 godzinach pracy każda chwila poświęcona dziecku jest walką w klatce ze snem i zmęczeniem .
Po pobudkach o 4:30 zegar zaczyna się już kończyć .
Jutro dzień spokojny i blogowi ( a może blogu :) ) go poświęcę , Romka na stosie spalę albo w przeręblu utopię a opowiadać jest co bo zaczyna sie nowy sezon serialu " Witamy w sądzie " ...........
czwartek, 27 czerwca 2013
:))
Dziubki moje złote , żyję :)) jeszcze trochę gówniano ale trochę już fajnie . Nie bardzo miałem ochotę zaglądać na bloga bo każdy powrót tutaj był dla mnie powrotem w mroczną krainę a powroty do życia kfiatowego wcale nie wpływały dobrze na moją psychikę . Czas postawić
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
i oddzielić pewne sprawy . Tkwienie w depresyjnym syfie w który sam wsiąkałem odbija mi się czkawką jeszcze ale powolutku zaczynam wychodzić na prostą . Nie mogę pisać o sprawach które gdzieś tam powoli się kończą bo i kfiat i quintuś czytają bloga ale to jeszcze tylko chwilkę potrwa .
Ważne jest jedno :) jestem , żyję i mam dużo optymizmu ........ a poza tym pojawił się KTOŚ kto tej dobrej energii mi dużo daje :)))))))) .
Wiele się dzieje w sprawie Quintusiowej i tu poopowiadam dużo bo też klarują się pewne sprawy - w końcu po kilku miesiącach oddali jej komputery i telefon i nie znaleźli w nich nic więc mecenas Szubrawiec ma nieciekawą sytuację i zaczynam wierzyć , że jednak sprawiedliwość istnieje . Trochę jej nie zazdroszczę bo plącze się w jeszcze większym syfie niż ja ale powoli domyka swoje sprawy i tylko czasu jej troszkę potrzeba żeby pajaca w czerwonych spodniach pozbyć się całkiem ze swojego życia .
Obiecuję , że jeszcze napiszę ale pracowite ostatnie dni miałem bardzo.
Uśmiecham się do was szeroko i zdradzę wam swoją tajemnicę :)))))))))) CAŁOWAŁEM SIĘ :))) z kobietą , dodam żeby głupich docinków nie było :)))))...........
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
i oddzielić pewne sprawy . Tkwienie w depresyjnym syfie w który sam wsiąkałem odbija mi się czkawką jeszcze ale powolutku zaczynam wychodzić na prostą . Nie mogę pisać o sprawach które gdzieś tam powoli się kończą bo i kfiat i quintuś czytają bloga ale to jeszcze tylko chwilkę potrwa .
Ważne jest jedno :) jestem , żyję i mam dużo optymizmu ........ a poza tym pojawił się KTOŚ kto tej dobrej energii mi dużo daje :)))))))) .
Wiele się dzieje w sprawie Quintusiowej i tu poopowiadam dużo bo też klarują się pewne sprawy - w końcu po kilku miesiącach oddali jej komputery i telefon i nie znaleźli w nich nic więc mecenas Szubrawiec ma nieciekawą sytuację i zaczynam wierzyć , że jednak sprawiedliwość istnieje . Trochę jej nie zazdroszczę bo plącze się w jeszcze większym syfie niż ja ale powoli domyka swoje sprawy i tylko czasu jej troszkę potrzeba żeby pajaca w czerwonych spodniach pozbyć się całkiem ze swojego życia .
Obiecuję , że jeszcze napiszę ale pracowite ostatnie dni miałem bardzo.
Uśmiecham się do was szeroko i zdradzę wam swoją tajemnicę :)))))))))) CAŁOWAŁEM SIĘ :))) z kobietą , dodam żeby głupich docinków nie było :)))))...........
Subskrybuj:
Posty (Atom)