piątek, 1 marca 2013

idzie wiosna...



Ciekawie się zrobiło i bardzo poważnie ..  a tu wiosna idzie i jakieś tam ..mam nadzieję ..zmiany.. póki co dobra ...no chyba dobra informacja ... wstałem dziś rano  mocno wcześnie bo  trafił się taki klient który lubi wcześnie wstawać ,ubieram się tak jak zawsze  w pół śnie , pies już się zbudził i żąda spaceru , zapiąłem spodnie i zanim zdążyłem sięgnąć do klamry paska spodnie znalazły się na podłodze.....
Dziwne wrażenie ...
Zacząłem dojrzewać do myśli , żeby skorzystać z wynalazku starożytnych a może Mettlera i skontrolować swoją masę .          Jakoś tak się porobiło , że w ciągu dwóch tygodni schudło mi się 7 kilo ....... jeszcze nie wiem czy się cieszyć czy martwić ale trzeba poczekać następne dwa i będę wiedział .....
Na razie dobrze bo wylaszczyć się wylaszczyłem a zapowiada się , że w poniedziałek będę miał spotkanie trzeciego stopnia z panią Q :))) to i bardziej szlachetnie ;) będę wyglądał :)) . Ciekawe jak dziewczyna na żywo wygląda  ale to w poniedziałek ........ 
Ciepła czekam jak kania dżdżu bo słońce daje energii i optymizm wlewa w żyły a czas już sprężyć się do ostatniego skoku i powymiatać wszystkie uschłe kfiaty .. .......

sobota, 23 lutego 2013

wracam do pisania




Dziś trochę tylko o mnie ale muszę podzielić się wiedzą o zazębiającej się tak do niedawna sprawie .
Zmasowany atak na Quintusiową przybrał na sile . Pisałem kiedyś jak Q i jego pierwszy  pełnonocnik znaleźli jakiegoś misia który miał preparować dowody i takie tam inne . Sprawa poszła drogą służbową do izby adwokackiej i prokuratury ale pełnonocnik również złożył doniesienie . Co ciekawe ... Quintusiowa składając sama dostała szybką odpowiedź o umorzeniu i dopiero po wniesieniu skargi i poruszeniu najwyższych czynników zostały podjęte czynności . Po złożeniu doniesienia ( o fałszywe oskarżenia i manipulację dowodami ) przez pełnonocnika służby ruszyły do boju rekwirując komputery i telefony Quintusiowej . Normalnie ona zagraża bezpieczeństwu narodowemu !!!!!!
Cała policyjna akcja przeciw jednej kruchej kobiecie .
Ktoś znowu zmoczy dupę bo manipulacji żadnej nie było a materiał dowodowy ujawniony i ten schowany na ciężkie czasy które jak widać przyszły świadczy przeciw obu panom ....
Kfiat z tego co słyszę szarpnął się z oskarżeniem prywatnym na panią Q i boję się , że zmoczy dupsko. Zarzuty miałkie i w większości nieprawdziwe i nie wiem co dziewczyna zrobi ale jak się kogoś zaczepia to trzeba się liczyć z tym , że można dostać  w nos ... a to może być dla kfiata bolesne .... .
Życie mnie nauczyło , że jak się kogoś straszy to trzeba liczyć się z tym , że może trzeba będzie przyp.... a kfiat tylko straszy .
Szczęśliwy , że już to poza mną  czekam na sprawę podziałową . Na razie etap wymiany pism . Propozycja ugodowego podziału z jej strony , przyjęta i choć z zupełnie się z nią nie zgadzam to odesłałem pismo , że bardzo chętnie spotkam się i przedyskutuję co komu i za ile .. odpowiedzi póki co brak .
Czeka jak zbawienia końca zimy i spełnienia obietnicy kfiata , że zaraz po rozwodzie zrezygnuje z mojego nazwiska i , że nie będzie ze mną mieszkać nawet minutu dłużej i że wyprowadzi się nawet pod most :)) .
Tego jej nie życzę ale skoro wywiozła już wszystko prawie z domu to mogła by jeszcze zabrać swój rower bo przeszkadza no i sama opuścić mieszkanko ...... . Podobno nie zależy jej na moich pieniądzach .TAK  POWIEDZIAŁA :)))) ale słyszałem już , że Quintuś to tylko kolega i , że nie traktuje go poważnie , że nie wiąże z nim planów na przyszłość .... i to oficjalnie tak mówi :)) ciekawe co Quintuś na to a ja czekam wiosny i końca wszystkich spraw i mam nadzieję , że już niedługo będę mógł się uśmiechać do samych ósemek i świat się zrobi kolorowy i nowa energia przyjdzie :))
Rozmawiałem z przyjacielem który już lata całe po rozwodzie i pytam go jak ??? a on , że pięknie i , że nie zamienił by się na żaden związek i , że tylko na kobiety trzeba uważać bo szybko się przyzwyczajają :))) i potem trzeba biec za nimi do drzwi niosąc szczoteczkę do zębów i mówiąc " kochanie zapomniałaś "   jeszcze trochę  i wyjdzie słońce :))

I zapomniałem :))) ale jedna z czytelniczek kilka dni temu zakończyła swoją batalię sądową z wyrokiem wyłączna wina exa :)) . Gratuluję bo  bo należało się  to jej  ale prawda jest tak , że kobieta jeszcze taki wyrok jest w stanie dostać ...facet ma pod górkę ..... . Wypoczywaj Moniko  i ciesz się , że to już za tobą :)

czwartek, 14 lutego 2013

..................

Dziwaczeję chyba bo nawet pisać już nie mam ochoty . Totalny syf wypływający z tego szamba zwanego moim życiem jakoś mnie otumanił . Trochę fajnych chwil kiedy dziecko jest blisko i tragiczna deprecha kiedy wracam do pustego mieszkania. Kfiat znika kiedy tylko może i kiedy nie ma dziecka . Była u pedagoga szkolnego i coś tam znowu pewnie nakłamała bo słysze tylko , że jest porozumienie a z patologicznym kłamczuchem nie można mówić językiem prawdy .
Nawet nie chcę wnikać w to co powiedziała bo przecież kłamać potrafi i politura jej w tym wszystkim pomaga . Czekam tylko aż zrobi się ciepło i namiot rozbiję na działce bo patrzeć na nią już nie mogę ...
Nie wiem sam czy to uczucie porażki czy poczucie własnej niemocy mnie tak powala ...
Kryzys  rozpieprza mi firmę i wszystko jest do dupy .
Mam nadzieję tylko , że Quintusiowa da sobie radę chociaż też teraz rzadko się odzywa i niewiele mówi a ja nie bardzo mam chęć babrać się w nie swoim bagnie choć jak jej obiecałem świadkiem będę ,
Ona ma inną sytuację bo i papiery na parcha mam mocne i od sierpnia trzyma go na GPSie i podsłuchach w aucie  to materiału ma całe tony . Czasem śmieję się  bo te barany myślą , że ja jej wszystko mówię a ona ma wszystko online :) . Nie głupie to jest ... widziałem kiedyś tą stronę i pokazuje do kilku metrów gdzie ktoś jest ..
Doła mam  totalnego ... jakoś nie mogę się po tym syfie wyciągnąć i chodzi tylko o głowę .. a może to brak dopingu .. brak celu ..sam nie wiem . Jakoś tak się porobiło .
Jednak psychopatom jest lepiej ,, interesuje ich tylko własna dupa i tyle ..  walentynki dzisiaj ...  a nie ma komu powiedzieć ..

wtorek, 5 lutego 2013

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Prawda czy.................... pic ?


 Ta piosenka jest dla mojej córki    .........................




Zaraz okaże się , że lubię Quintusia ......
powiedział swojej córce , że on nic a nic mojej córeczki nie lubi i , że z dużą niechęcią się z nią spotyka i , że w tym kinie to był z nią tylko dlatego , że babcia jej kazała ( @#$%^&*) iść z nimi ...
I, że najlepiej było by GDYBY ONA ZOSTAŁA ZE SWOIM OJCEM ................... 
muszę to chyba sobie zapisać :)

Zgrzyt.........



Nie miałem chęci pisać ..... syf jakiś wszędzie za oknem , w domu, w pracy .. bagno kompletne . Patrzeć na kfiata już nie mogę ale jeszcze chwilę muszę wytrzymać. Zaczęła się druga, "ciekawsza" część wyrywania chwasta .  Propozycja podziału i wycena taka , że ryknąłem śmiechem czytając . W biegu biorę tą część jaką sobie zażyczyła i jeszcze dużą flaszkę kupię na pożegnanie ale wydaje się , że nie będzie to takie łatwe .......
Piszemy kontrpropozycję i zobaczymy co będzie dalej ....
Nie zaniedbuję was ale kfiat czyta i trochę mnie to blokuje ...... 
Jutro może się coś wyjaśni... może kilka spraw , mam nadzieję ..bo idzie mi wszystko po górę ... i zgrzytam już zębami w nocy, pies się budzi i warczy sajgon w domu się robi chodzę niewyspany a to nerwowość pewną wprowadza i zaczyna mi się coś trząść w środku ... opanować się trudno ....... bardzo trudno .........