Pisząc swojego bloga miałem nadzieję, zdawałem sobie sprawę ,że blogosfera zwabia jak ćmy różnych ludzi i , że komentarze nie zawsze będą przyjazne . Komentarze dotyczące mnie mojego życia i moich ! problemów jakie opisuję .
Zawrzało już kilka razy na blogu. Kiedyś zawrzało tak , że musiałem wyłączyć możliwość zamieszczania komentarzy a potem jak pewnie pamiętacie długo ta możliwość była tylko dla zarejestrowanych użytkowników .
Dziś w tych komentarzy jest kilkakrotnie więcej ...czasem dzieje się tyle ,że mimo najszczerszych chęci nie daję rady wszystkiego przeczytać i to jest złe, bo nadrabiając zaległości widzę ,że czasami robi się mało fajnie . Nie da się wszystkiego pozamiatać pod dywan szczególnie czegoś co nabrzmiewa i pęcznieje jak balon albo raczej pierdzący gumowy worek , który za chwilę wyda złowieszczy dźwięk a w powietrzu rozejdzie się smrodliwy zapach ........
Ironia , sarkazm ,cynizm są zjadliwe ale tylko podane z KLASĄ .
Odrobina pokory i dystansu do siebie da wielu z was szansę zauważenia, że onanizując się swoją erudycją , elokwencją i dowcipem jesteście postrzegani przez otoczenie jak troglodyci - staram się tu za wszelką cenę uniknąć słowa prostak.
Cholernie trudno jest mi znaleźć granicę między gorącą dynamiczną dyskusją a zupełnie nieuprawnioną agresją ale spróbuję tą granicę wyznaczyć .
Proszę o powstrzymanie się na blogu od wycieczek ad personam !
Nigdy nie moderowałem wpisów i nie usuwałem i nie chciałbym tego robić dlatego mam nadzieję , że uszanujecie moją prośbę . Skoncentrujmy się na meritum problemu , ignorujmy w irytujący sposób niereformowalnych, nie kompromitujmy się wdawaniem się w pyskówki nie przystające do naszego poziomu . A nade wszystko nie kompromitujmy się - klasa przede wszystkim i w życiu i na blogu ale klasa którą zauważa otoczenie :)
To co kończy się w naszym życiu czyni miejsce czemuś lepszemu. Mój blog jest formą podziękowania dla Krisa,który sprawił, że byłem w stanie dostrzec moją naiwność i samcze ogłupienie. Miło jest obudzić się ze stanu łosia i wkroczyć w stan świadomy :-) Ten blog poświęcam wszystkim łosiom na świecie. Łącznie z tym, który zastąpi mnie przy boku mojej żony. Miną lata zanim biedak zorientuje się,że ta niewinna, słabiutka istotka z uchyloną buzią w gruncie rzeczy jest cwana, wulgarna i wyrachowana.
poniedziałek, 15 października 2012
wtorek, 9 października 2012
normalności ...... proszę ....... odrobinę ......
Żyję sobie spokojnie w kurewskim stresie a tu nawet na blogu wypocząć nie można. Jatka kolejna się robi smoła się grzeje a pale też już zaostrzone leżą i tylko koni brak jeszcze by zacząć równo nawlekać .
a nie znając sprawy do końca snuć mogę różne scenariusze ......
1. Dziewczyna kanalia jak klasyk mawia i z wyrachowaniem pełnym parol zagięła ja ET palec na kolegę żeby go wziąć w jasyr
2. Dziewczyna żyje sobie pełnią życia "kosząc" facetów , "pukając" sobie jakiegoś od czasu do czasu aż trafił jej się landrynek i zaczęła się zastanawiać czy nie warto by przy tak wartościowym osobniku nie ustabilizować ale wszystko popsuła jakaś urażona "puknięciem" męska gnida sącząc do ucha landrynkowi ...TRUCIZNĘ ..... z urażonego męskiego ego, małego suszonego fiuta i nienawiści wzgardzonego pseudomaczo się składającej a , że landrynek ufny a pani honorna to i posypało się wszystko ....
3. Dziewczyna miła sympatyczna i dobra ale samotna bardzo zaplątała się w jakiś związek poznała w końcu mężczyznę życia ale nie zdążyła jeszcze zakończyć poprzedniego związku bo tempo było za duże ....... a gnida która nigdy jej wdzięków nie posmakowała z całą kłamliwą arogancją nasmrodziła jej a i mężczyźnie dołożyła ..... jeden strzał a dwie ofiary leżą ........
Można tak bez końca zamiast kłócić się czy ktoś tam ma jaja czy nie .........
Jedno jest pewne , facet to gnida i w ryj mu się należało za hasło"odstąpić " a takich gnid nie brakuje . Widywałem już takie .. i męskie i damskie . I widuję ..niestety choć innego kalibru ..
Wczoraj moją psyche kilka gnid dopadło . Córa ma opowiedział mi jaką radochę miała mamusia z babcią kiedy rozmawiały o Quintusiu i mamusia przeczytała głośno sms w którym ten damski bokser twierdził ,że " w słońcu jego zajebistości to on się może tylko poopalać " ... znaczy on to ja .....
Sam nie wiem co mnie bardziej wkurwiło czy ten tekst czy fakt ,że ta sucz nie ma żadnych ograniczeń i pieprzy ze swoją mamusią o Quintusiu zupełnie obecnością dziecka się nie przejmując czy też fakt ,że obie z mamusią maiły radochę i używały sobie potem na mnie do woli ........ a może wszystko na raz ... ale napiąłem się strasznie . Niech mi ktoś powie teraz ,że można przejść przez cały ten syf i nie zacząć nienawidzieć . Nie da się ..... a takie emocje trzeba gdzieś skanalizować więc ćwiczę podnosząc sobie ciśnienie jeszcze bardziej i zaczynam siłę dawną odzyskiwać a to budzi we mnie strach ,że kiedyś takim tekstem do mnie pojedzie i będą mu nos z oczu wyjmować .
Mizerna gnida z Quintusia skoro musi się takimi tekstami podpierać ale z kfiata gnida straszna a i z mamusi kfiatowej nie gorsza ......dzyń !!!!!!!!!! :)) i anioła głos :" a czego ty się kurwa spodziewałeś " zadźwięczał mi w uszach . Anioła Stróża oczywiście :))
Quituś maluczki strasznie bo mając dowody na jego przemocowe zachowania chciałem grzecznie ustalić z nim pewne zasady dotyczące jego ewentualnych kontaktów z moją córą ale unikał kontaktu a przestraszony chyba jest ździebko bo poproszony by zachował się jak mężczyzna poleciał do adwokata i straszy mnie pozwem o naruszenie dóbr :)). Paranoja ja w USA gdzie czarnego czarnym nazwać nie można o ty przemocowca przemocowcem .......
Kfiat jednak się na lekarzach nie zna bo kardiologa od ginekologa odróżnić nie potrafi ale po raz kolejny mnie zaskoczył bo zaopatrzył się piguły choć przez lata słyszałem ,że brać piguł nie może bo się źle czuje poci i a sucho jej się robi .... nie w gardle ...... . No cóż ... z miłości różne rzeczy się robi ale na razie zła inwestycja ..... bo jakoś nie może się doczekać żeby zacząć je brać , a ja rączki zacieram po pierwszym szoku ...bo szok trochę był ale po przemyśleniu nawet się uśmiechnąłem ;)
Odpowiedzi na uzupełnienie apelacji dalej nie ma .... i sam nie wiem co myśleć bo nie wierzę , że nie odpisała a z drugiej strony czasu już za dużo minęło . Na termin apelacji jeszcze 3-4 tygodni poczekać muszę choć nogami już przebieram i dowiaduję się czy terminu nie ma ...za często :)
Może dała sobie spokój a może czekała z odpowiedzią do czasu zapoznania się z pozwem Quintusiów co już nastąpiło i wie , że jest na świadka w sprawie Q powołana i , jakiej wagi dowody są . Może .... a może coś kombinuje .. nie wiem ...dziwna jakaś jest a ja się dziwnych i niezrównoważonych obawiam bo brakuje mi przewidywalności działań ..
A i ciekawostka .... po ostatnich bęckach , obdukcji , policji i niebieskiej karcie ...prokuratura umorzyła sprawę nie dopatrując się czynu zabronionego....... Quintusiowa złożyła pozew do prokuratury i ciekaw jestem co teraz zrobią . Twarda dziewczyna i nie odpuszcza a jeśli po raz drugi umorzą to sprawa z powództwa cywilnego będzie bo to otwiera drogę .
Decyzja tak czy tak została podjęta .. gnidy będą rozdeptane i choć metody może i mało chwalebne to pali się już w tylu miejscach ,że ciężko będzie ten żywioł opanować ...........
Będzie mało sympatycznie przez moment ale trzeba i przez to przejść ...
Ważne jest tylko to ,że wszystko co ona robi coraz bardziej zbliża córkę do mnie i to mnie cieszy ......
a nie znając sprawy do końca snuć mogę różne scenariusze ......
1. Dziewczyna kanalia jak klasyk mawia i z wyrachowaniem pełnym parol zagięła ja ET palec na kolegę żeby go wziąć w jasyr
2. Dziewczyna żyje sobie pełnią życia "kosząc" facetów , "pukając" sobie jakiegoś od czasu do czasu aż trafił jej się landrynek i zaczęła się zastanawiać czy nie warto by przy tak wartościowym osobniku nie ustabilizować ale wszystko popsuła jakaś urażona "puknięciem" męska gnida sącząc do ucha landrynkowi ...TRUCIZNĘ ..... z urażonego męskiego ego, małego suszonego fiuta i nienawiści wzgardzonego pseudomaczo się składającej a , że landrynek ufny a pani honorna to i posypało się wszystko ....
3. Dziewczyna miła sympatyczna i dobra ale samotna bardzo zaplątała się w jakiś związek poznała w końcu mężczyznę życia ale nie zdążyła jeszcze zakończyć poprzedniego związku bo tempo było za duże ....... a gnida która nigdy jej wdzięków nie posmakowała z całą kłamliwą arogancją nasmrodziła jej a i mężczyźnie dołożyła ..... jeden strzał a dwie ofiary leżą ........
Można tak bez końca zamiast kłócić się czy ktoś tam ma jaja czy nie .........
Jedno jest pewne , facet to gnida i w ryj mu się należało za hasło"odstąpić " a takich gnid nie brakuje . Widywałem już takie .. i męskie i damskie . I widuję ..niestety choć innego kalibru ..
Wczoraj moją psyche kilka gnid dopadło . Córa ma opowiedział mi jaką radochę miała mamusia z babcią kiedy rozmawiały o Quintusiu i mamusia przeczytała głośno sms w którym ten damski bokser twierdził ,że " w słońcu jego zajebistości to on się może tylko poopalać " ... znaczy on to ja .....
Sam nie wiem co mnie bardziej wkurwiło czy ten tekst czy fakt ,że ta sucz nie ma żadnych ograniczeń i pieprzy ze swoją mamusią o Quintusiu zupełnie obecnością dziecka się nie przejmując czy też fakt ,że obie z mamusią maiły radochę i używały sobie potem na mnie do woli ........ a może wszystko na raz ... ale napiąłem się strasznie . Niech mi ktoś powie teraz ,że można przejść przez cały ten syf i nie zacząć nienawidzieć . Nie da się ..... a takie emocje trzeba gdzieś skanalizować więc ćwiczę podnosząc sobie ciśnienie jeszcze bardziej i zaczynam siłę dawną odzyskiwać a to budzi we mnie strach ,że kiedyś takim tekstem do mnie pojedzie i będą mu nos z oczu wyjmować .
Mizerna gnida z Quintusia skoro musi się takimi tekstami podpierać ale z kfiata gnida straszna a i z mamusi kfiatowej nie gorsza ......dzyń !!!!!!!!!! :)) i anioła głos :" a czego ty się kurwa spodziewałeś " zadźwięczał mi w uszach . Anioła Stróża oczywiście :))
Quituś maluczki strasznie bo mając dowody na jego przemocowe zachowania chciałem grzecznie ustalić z nim pewne zasady dotyczące jego ewentualnych kontaktów z moją córą ale unikał kontaktu a przestraszony chyba jest ździebko bo poproszony by zachował się jak mężczyzna poleciał do adwokata i straszy mnie pozwem o naruszenie dóbr :)). Paranoja ja w USA gdzie czarnego czarnym nazwać nie można o ty przemocowca przemocowcem .......
Kfiat jednak się na lekarzach nie zna bo kardiologa od ginekologa odróżnić nie potrafi ale po raz kolejny mnie zaskoczył bo zaopatrzył się piguły choć przez lata słyszałem ,że brać piguł nie może bo się źle czuje poci i a sucho jej się robi .... nie w gardle ...... . No cóż ... z miłości różne rzeczy się robi ale na razie zła inwestycja ..... bo jakoś nie może się doczekać żeby zacząć je brać , a ja rączki zacieram po pierwszym szoku ...bo szok trochę był ale po przemyśleniu nawet się uśmiechnąłem ;)
Odpowiedzi na uzupełnienie apelacji dalej nie ma .... i sam nie wiem co myśleć bo nie wierzę , że nie odpisała a z drugiej strony czasu już za dużo minęło . Na termin apelacji jeszcze 3-4 tygodni poczekać muszę choć nogami już przebieram i dowiaduję się czy terminu nie ma ...za często :)
Może dała sobie spokój a może czekała z odpowiedzią do czasu zapoznania się z pozwem Quintusiów co już nastąpiło i wie , że jest na świadka w sprawie Q powołana i , jakiej wagi dowody są . Może .... a może coś kombinuje .. nie wiem ...dziwna jakaś jest a ja się dziwnych i niezrównoważonych obawiam bo brakuje mi przewidywalności działań ..
A i ciekawostka .... po ostatnich bęckach , obdukcji , policji i niebieskiej karcie ...prokuratura umorzyła sprawę nie dopatrując się czynu zabronionego....... Quintusiowa złożyła pozew do prokuratury i ciekaw jestem co teraz zrobią . Twarda dziewczyna i nie odpuszcza a jeśli po raz drugi umorzą to sprawa z powództwa cywilnego będzie bo to otwiera drogę .
Decyzja tak czy tak została podjęta .. gnidy będą rozdeptane i choć metody może i mało chwalebne to pali się już w tylu miejscach ,że ciężko będzie ten żywioł opanować ...........
Będzie mało sympatycznie przez moment ale trzeba i przez to przejść ...
Ważne jest tylko to ,że wszystko co ona robi coraz bardziej zbliża córkę do mnie i to mnie cieszy ......
niedziela, 7 października 2012
PS:Bodo, daj jakieś rady jak traktować panią 11 lat młodszą od siebie? Chciałbym uniknąć Twojego losu ;-)))))))
Oczekujesz odpowiedzi na pytanie na które mało kto zna odpowiedź . Trudne pytanie bo zależy od wielu czynników . Zdaj sobie najpierw pytanie dlaczego czy też z jakich powodów jesteście razem , dlaczego Ty chcesz z nią być i dlaczego ona z Tobą .
Może jest tak ,że ona podświadomie szuka w Tobie ojca, którego fizycznie bądź emocjonalnie jej w życiu zabrakło. Może ma za sobą jakieś dziwne związki z panami typu "piotruś pan " i potrzebuje teraz poczuć się dzieckiem , dzieckiem otoczonym troską , z tym bezcennym poczuciem bezpieczeństwa które pozwoli jej uzupełniać braki w doświadczeniu . A może jest po prostu cwaną jak sam mawiasz "kanalią " która chce się dobrze ustawić u boku faceta .
Każda opcja źle wróży .... nawet biorąc pod uwagę jak najszlachetniejsze intencje potrwa to do momentu kiedy albo ty nie zmęczysz się nieustanna opieką i nie poczujesz , że potrzeba Ci partnera a nie paprotki albo do chwili kiedy ona nie dojrzeje do tego żeby być niezależną i autonomiczną i wtedy zejdzie Ci z kolan i odjedzie z piskiem opon .
Mogę się również mylić może macie jakąś wspólną przestrzeń , wspólne pasje , zainteresowania ... może faktycznie jest w tym wszystkim i zauroczenie i miłość ......... nie znam Twojej kobiety .
Jak traktować ... no cóż traktuj ją dojrzale i po partnersku . Z tą dojrzałą odrobiną zdrowego egoizmu który podpowiada , że dbać trzeba najpierw o siebie i choć nie wyklucza dbania o kogoś ale krzyczy ,że dbanie o kogoś nie może być podstawą związku , to nie może być główny powód do bycia razem .
Traktuj ją jak kobietę ...z szacunkiem , traktuj jak partnera który jest równy Tobie , daj z siebie dużo jeśli zależy Ci na tym związku ale również wymagaj ..... .
Jeśli Ci się to uda to masz przed sobą jakieś 10-15 lat fajnego życia .. póki matka natura nie zacznie zaznaczać różnic . Póki nie zaczniesz odczuwać ja trudno odnaleźć się towarzysko , póki nie zauważysz ,że poziom aktywności fizycznej macie drastycznie różny .... póki ktoś nie będzie musiał rezygnować z czegoś dla drugiej osoby ze swoich ulubionych zajęć ..........
Wtedy przyjdzie czas próby ..........
a dziś jeśli jest fajna i jest Ci z nią dobrze to żyj pełnią życia i pamiętaj , że tak naprawdę liczy się tylko tu i teraz ......
Pamiętaj , szczęśliwi ludzie żyją dla wspomnień a nie wspomnieniami ........................
Może jest tak ,że ona podświadomie szuka w Tobie ojca, którego fizycznie bądź emocjonalnie jej w życiu zabrakło. Może ma za sobą jakieś dziwne związki z panami typu "piotruś pan " i potrzebuje teraz poczuć się dzieckiem , dzieckiem otoczonym troską , z tym bezcennym poczuciem bezpieczeństwa które pozwoli jej uzupełniać braki w doświadczeniu . A może jest po prostu cwaną jak sam mawiasz "kanalią " która chce się dobrze ustawić u boku faceta .
Każda opcja źle wróży .... nawet biorąc pod uwagę jak najszlachetniejsze intencje potrwa to do momentu kiedy albo ty nie zmęczysz się nieustanna opieką i nie poczujesz , że potrzeba Ci partnera a nie paprotki albo do chwili kiedy ona nie dojrzeje do tego żeby być niezależną i autonomiczną i wtedy zejdzie Ci z kolan i odjedzie z piskiem opon .
Mogę się również mylić może macie jakąś wspólną przestrzeń , wspólne pasje , zainteresowania ... może faktycznie jest w tym wszystkim i zauroczenie i miłość ......... nie znam Twojej kobiety .
Jak traktować ... no cóż traktuj ją dojrzale i po partnersku . Z tą dojrzałą odrobiną zdrowego egoizmu który podpowiada , że dbać trzeba najpierw o siebie i choć nie wyklucza dbania o kogoś ale krzyczy ,że dbanie o kogoś nie może być podstawą związku , to nie może być główny powód do bycia razem .
Traktuj ją jak kobietę ...z szacunkiem , traktuj jak partnera który jest równy Tobie , daj z siebie dużo jeśli zależy Ci na tym związku ale również wymagaj ..... .
Jeśli Ci się to uda to masz przed sobą jakieś 10-15 lat fajnego życia .. póki matka natura nie zacznie zaznaczać różnic . Póki nie zaczniesz odczuwać ja trudno odnaleźć się towarzysko , póki nie zauważysz ,że poziom aktywności fizycznej macie drastycznie różny .... póki ktoś nie będzie musiał rezygnować z czegoś dla drugiej osoby ze swoich ulubionych zajęć ..........
Wtedy przyjdzie czas próby ..........
a dziś jeśli jest fajna i jest Ci z nią dobrze to żyj pełnią życia i pamiętaj , że tak naprawdę liczy się tylko tu i teraz ......
Pamiętaj , szczęśliwi ludzie żyją dla wspomnień a nie wspomnieniami ........................
piątek, 5 października 2012
Dzieje się
Dzieje się i to dużo . Nie czas jeszcze pisać o tym ale za chwilkę będę mógł się otworzyć .
Opowiedzi na ostatnie pismo złożone do apelacji jeszcze nie ma i sam już nie wiem dlaczego bo przecież czasu minęlo juz strasznie dużo ale myślę ,że za chwilę coś z tego będzie . Sąd mówi ,że jeszcze miesiąc mam czekać na termin rozprawy apelacyjnej i to mnie wkurza maksymalnie a kfiat jak zwykle uważa ,że nic złego nie zrobił.
Cały ten syf mnie przygniata i powoli mam już tego dość bo takie wlokące się ogony gnębią .
Quintusiowa w połowie listopada ma sprawę i Quintuś razem z kfiatem po zapoznaniu sie z treścią pozwu zaczynają szaleć . Kfiat mi grozi procesem za "kradzież " bilingów a przecież nie moją winą jest , że nie szanuje papierów i wyrzuca je do kosza a w śmietniku różne nury grasują .
Quintuś też straszy , że mnie do sądu poda bo śmiem pytać o jego adres ..... i , że mu jego łachy jakieś (tzn. chyba jego ) które sie warlały w szafie a moje nie sa odesłałem na adres firmowy . Zaczynam się zastanawiać czy nie zejść do podziemia albo do partyzantki jakiejś .....
No wiem , ze zobaczyli mnie jako swiadka i ja też i teraz się próby zastraszania zaczynają ale ja specjalnie wrażliwy nie jestem .
Kfiat wczoraj jakiegos zrobił wczoraj sciemę zniknął popołudnie rzekomo wychodząc do apteki ale ponieważ jej coś długo nie było i dziecko z ciekawosci wykonało telefon informacja przyszła ,że jest u ...."kardiologa " . Jakieś dziwne wrażenie mam ,że to nie o serce chodziło ale zamierzam to sprawdzić żeby jeszcze dodatkowa niespodzianka mnie nie spotkała ..................................
Jednego tylko nie mogę pojąć ... jak to jest ,że nawet próbując z nią rozmawiać ma cały czas wrażenie , że mimo całego tego udowodnionego syfu , tych wszystkich zdrad i kochanków ona jest cały czas przekonana , że nic złego nie robi . Nie ma żadnej refleksji ,że to co sie teraz dzieje to jest efekt tego co ona zrobiła . Tak jakby jakaś część jaźni sie jej wycięła . Jakieś to chore wszystko ....
wtorek, 25 września 2012
Odpowiedź na ripostę cz.2 i 3
II. POMÓWIENIE POWODA O NIEJEDNOZNACZNE RELACJE Z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx WSKUTEK POWYŻSZEGO BŁĘDNE PRZYPISANIE POWODOWI PRZEZ SĄD WINY W ZAKRESIE ROZKŁADU POŻYCIA MAŁŻEŃSKIEGO
Złożenie przez pozwaną fałszywych zeznań, potwierdza stanowisko powoda, iż został on pomówiony przez pozwaną co do charakteru relacji łączących go z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. Przy czym na marginesie należy zauważyć, iż powód utrzymywał przyjacielskie relacje z obojgiem małżonków ( potwierdził to świadek xxxxxxxxxxxxxxxxx ) , a strona pozwana celowo epatuje „kontaktami powoda z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx.
W przedmiotowej sprawie natomiast, cały wywód Sądu I Instancji, który doprowadził do uznania powoda winnym rozkładu pożycia małżeńskiego, opiera się na twierdzeniach pozwanej, iż rzekomo relacje powoda z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx na ich małżeństwo, bowiem zdaniem sądu powodowały, iż czuła się „samotna, niedowartościowana i szukała akceptacji u kogoś innego”. Wówczas też miała poznać Kxxxxxxxxx Sxxxxxxxx. Tymczasem, przedstawiona korespondencja mailowa i dokumentacja fotograficzna wskazuje, iż pozwana wbrew swoim wcześniejszym zeznaniom spotykała się „fizycznie” z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxx, i utrzymywała z nim kontakty seksualne. Zdumiewające jest w kontekście przedstawionych dowodów twierdzenie ,że pozwana czuła się „upokorzona” wyjazdem wakacyjnym do Turcji, skoro w tym czasie jej romans przeżywał apogeum.
Pozwana przed przedmiotową podróżą do Turcji (już od kwietna 2009 r.) utrzymywała kontakt z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxx. Warto pokreślić, że jeszcze przed wyjazdem do Turcji pozwana zaplanowała z kochankiem wspólny wyjazd nad morze, który miał miejsce wkrótce po powrocie stron z przedmiotowych wakacji( dowód –zdjęcia ) .
Przy czym w trakcie pobytu w Turcji, co pozwana sama przyznała na ostatniej rozprawie, strony zachowywały się jak zgodne i kochające się małżeństwo, spędzały wspólnie czas i współżyły ze sobą.
Zdaniem strony powodowej, pozwana celowo pomówiła męża o rzekome kontakty z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx celem uzyskania pożądanego dla siebie rozstrzygnięcia – orzeczenia rozwodu z winy obu stron. Wykorzystała przy tym fakt zaangażowania powoda w budowę domu i chęć wymiany informacji w zakresie jego budowy z małż. xxxxxxxxxx, którzy również w tym okresie budowali własny dom.
Nie jest prawdą, iż pozwana nie mogła uzyskać informacji od powoda co do charakteru relacji łączących go z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx nie przyjmowała do wiadomości słowa „koleżanka” . Pozwana zdawała sobie sprawę, iż rozmowy prowadzone z malż. xxxxxxx mają charakter czysto technicznych, a znajomość z małż. xxxxxxx ma charakter przyjacielski co potwierdza również mąż pani xxxxxxx. Poza tym, nie jest prawda, iż pozwana poznała xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx dopiero w 2009 r., ponieważ w/w była obecna już na ślubie stron. Powód może przedłożyć w tym celu nagranie z ceremonii, na której obecna jest w/w.
Sąd I Instancji, w sposób sprzeczny z treścią materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie przyjął również, iż powód separował pozwaną od kontaktów z małż. xxxxxxxxxxx. Z zeznań powoda, świadka xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx świadka xxxxxxxxxxxxxxxxxx, jak i samej pozwanej(vide str. 12 protokołu z dnia 15.05.12 r.), wynika, że w/w zapraszali wielokrotnie pozwaną „na grille, ogniska, ale zaproszenia były odrzucane”. Strona pozwana nie chciała poznać państwa xxxxxxx a teraz manipuluje zeznaniami i używa ich w sposób „wyrwany z kontekstu”. Pozwana nie życzyła sobie poznawać i utrzymywać kontaktów również z innymi znajomymi męża.
Za sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia zawodowego, a także z art. 231 k.p.c. należy uznać wywód pozwanej, przyjęty następnie przez Sąd I Instancji, iż o niejednoznacznych relacjach powoda z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx, świadczy imię noszone przez córą stron – xxxxxxxxxxx której jest tożsame z imieniem noszonym przez córkę małż. xxxxxxxx. Czy w oparciu o takie ustalenia, można przyjąć, iż powoda łączyły niejednoznaczne relacje z w/w !!! i w konsekwencji na tej podstawie uznać go współwinnym rozkładu pożycia małżeńskiego. Sąd pominął natomiast zeznania powoda, który wskazał, iż imię takie wybrał wraz z pozwaną, gdyż było wówczas bardzo popularne, nosiła je także córka sąsiadki xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx jak i wnuczka kierownika xxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx , gdzie powód prowadzi swoją działalność..
W zakresie terapii małżeńskiej, wskazuję, iż tylko powód podjął próby ratowania małżeństwa, pozwana zaś wstępnie zgadzając się na nią, nie miała zamiaru ratowania małżeństwa – całkowicie bowiem oddała się intensywnym kontaktom wirtualnym, telefonicznym, ale także i fizycznym z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxx trwającym już od września 2008 r również w trakcie terapii małżeńskiej co potwierdza przedstawiony materiał dowodowy. Ze strony pozwanej doszło w trakcie procesu do szeregu wyrachowanych konfabulacji, kłamstw i pomówień mających na celu przedstawienie powoda w fałszywym świetle, tak aby zrzucić na niego choćby drobną część odpowiedzialności za rozpad związku i uchronić się przed jednoznacznym obciążeniem winą pozwanej. Mimo braku oparcia dla tez stawianych przez pozwaną w materiale dowodowym sąd dał wiarę jej twierdzeniom.
III. DOPUSZCENIE DOWODU Z ZESZNAŃ ŚWIADKA \Mxxxxxx Axxxxxx-Hxxxxx
Dla przedmiotowej sprawy, niezwykle istotnym jest dopuszczenie dowodu z zeznań Mxxxxxxxx Axxxxx – HxxxxxW dniu 31 sierpnia br. za pośrednictwem portalu facebook.pl skontaktowała się z powodem Pxxxx Axxxxx – siostra Mxxxxxxxx Axxxxx – Hxxxxz zapytaniem czy powód jest mężem Kxxxxxxxx xxx oraz z informacją, iż wskutek romansu nawiązanego przez pozwaną z mężem jej siostry, rozpadło się małżeństwo jej siostry, z którego posiadają dwójkę dzieci. W chwili obecnej proces rozwodowy jest w toku. Dopuszczenie dowodu z jej zeznań pozwoli na ustalenie okresu, w którym zaczęły się kontakty pozwanej z mężem w/w, bowiem powód powziął wiedzę, iż miały one już miejsce w trakcie prowadzonej terapii małżeńskiej a także w toku postępowania rozwodowego, równolegle do romansu pozwanej z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxx, co potwierdza niską wiarygodność pozwanej i jej poziom etyczno-moralny.
Reasumując, z jednej strony Sąd I Instancji czyni powodowi zarzut, iż utrzymywał przyjacielskie stosunki z xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx(choć w rzeczywistości były to kontakty z obojgiem małż. xxxxxxxxxx) co potwierdza pan xxxxxxxxxxxxxxxxx (…..) , które nie podobały się pozwanej, zresztą jak kontakty powoda z pozostałymi jego znajomymi. Z drugiej strony, Sąd I Instancji nie czyni już takich kategorycznych zarzutów względem pozwanej, mimo, iż w trakcie trwania małżeństwa stron, w życiu pozwanej pojawił się kuzyn Axxx ( Axxxxxxxx Sxxxxxx ) , w dwuznacznym kontekście , następnie Kxxxxxxxx Sxxxxxxx, z którym relacje miały już charakter o podłożu seksualnym, później Mxxxxx Lxxxx, w chwili obecnej powód powziął wiedzę, iż od dłuższego okresu czasu ( od 2010 r. ), pozwana ma kolejny romans z mężem Mxxxxxxxx Axxxxx Hxxx, czym spowodowała rozpad jej małżeństwa.
Odpowiedź na ripostę cz.1
UZUPEŁNIENIE APELACJI
Działając w imieniu powoda, w odpowiedzi na pismo procesowe pozwanej z dnia xxxxxxxxxxxxxxx doręczone w dniu xxxxxxxxxxxxxxxx r., podtrzymuje wszelkie zarzuty i wnioski zgłoszone w apelacji oraz w piśmie stanowiącym jej uzupełnienie z dnia xxxxxxxxxxxxx r., a nadto, w trybie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 381 k.p.c. wnoszę o:
I. dopuszczenie oraz zaliczenie w poczet materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, dowodu z następujących dokumentów:
· Wiadomości tekstowej sms z dnia xxxxxxxxxxx. – na okoliczność, iż wiadomości email załączone do pisma stanowiącego uzupełnienie apelacji z dnia xxxxxxxxxxxxx r. pochodzą od kochanka pozwanej Kxxxxxxxxx Sxxxxxxxx;
· Wydruku z portalu facebook.pl – na okoliczność, iż w dniu xxxxxxxxxxx br. za pośrednictwem w/w portalu powód otrzymał wiadomość od PxxxxxAxxxxx – siostry Mxxxxxxxxx Axxxxx -Hxxxx z której wynika, iż pozwana „rozbiła małżeństwo jej siostry Mxxxxxxxxx Hxxxx która ma dwójkę małych dzieci” i obecnie toczy się postępowanie rozwodowe;
II. dopuszczenie dowodu z zeznań w charakterze świadka:
· Mxxxxxxxx Axxxxx – Hxxxx zam. os. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx – na okoliczność związku pozwanej z jej mężem, okresu nawiązania romansu przez w/w, spotkań pozwanej z mężem w/w mających w trakcie trwania terapii małżeńskiej, trwających przez okres prowadzonego postępowania rozwodowego w niniejszej sprawie;
W/w dowody nie mogły zostać powołane wcześniej, gdyż powód informacje o romansie pozwanej z mężem Mxxxxxxxx Axxxxxx– Hxxx powziął dopiero w dniu xxxxxxxxxxxxxr.
Uzasadnienie
Odnosząc się do pisma pełnomocnika pozwanej z dnia xxxxxxxxxxx podnoszę co następuje.
I. KWESTIA DOPUSZCZALNOŚCI ORAZ ZASADNOŚCI ZALICZENIA W POCZET MATERIAŁU DOWODOWEGO ZGROMADZONEGO W SPRAWIE DOKUMENTÓW ZAŁĄCZONYCH DO PISMA Z DNIA xxxxxxxxxxxxxxxxx
Pełnomocnik pozwanej twierdzi, iż dowody załączone do pisma strony powodowej z dnia xxxxxxxxxxxxx r. winny ulec oddaleniu - gdyż rzekomo „są niedopuszczalne oraz nieprzydatne dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie” - nie znajdują oparcia w przepisach prawa, ani w konsekwencji w poczynionych na ich podstawie ustaleniach judykatury i doktryny prawa, a także biorąc pod uwagę materiał dowodowy zgromadzony w sprawie.
Podkreślamy, że twierdzenia pełnomocnika pozwanej, jakoby treść wiadomości mailowych załączonych do pisma z dnia xxxxxxxxxxxxx r., nie przedstawiała jakiegokolwiek waloru dowodowego, ze względu na niemożność ustalenia tożsamości osoby posługującej się adresem mailowym: xxxxxxxxxxxxxxx nie opierają się na prawdzie. Takie twierdzenia świadczą jedynie co najmniej o braku zaznajomienia się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Strona powodowa załączyła do pozwu, jak i do pisma z dnia xxxxxxxxxxxxxxxx r. korespondencję mailową jaką prowadziła pozwana z Kxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. Korespondencja ta prowadzona była m.in. z adresu mailowego: xxxxxxxxxxxxxxxpl., należącego do Kxxxxxxxxx Sxxxxxxxx. Pozwana potwierdziła wówczas, iż prowadziła takową korespondencję mailową z Kxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx i że wysyłała w/w kochankowi na powyżej wskazany adres mailowy wiadomości, których treści wskazywała na erotyczny charakter ich znajomości. Co więcej, na rozprawie w dniu 15 maja br., pozwanej został odczytany fragment maila z dnia 18 grudnia 2009 r. skierowanego na jej adres mailowy przez Kxxxxxxxxx Sxxxxxxx z adresu mailowego: xxxxxxxxxxxxxxxxx., który bezpośrednio wskazywał na fizyczny charakter ich znajomości. Pozwana potwierdziła wówczas, iż taka korespondencja miała miejsce, komentując to w następujący sposób: „On często mnie pytał jak pachnę, jaka jestem w dotyku i ja mu odpisywałam. Ja nigdy nie spotkała się z Panem Sxxxxxxxxxx(…)”. Poza tym, w już początkowej fazie zeznań pozwana wskazała „(…) wysyłaliśmy do siebie maile(…) Nie spotkaliśmy się osobiście – to był tylko kontakt mailowy(…)”, a więc sama pozwana potwierdziła tożsamość osoby będącej właścicielem w/w adresu mailowego.
Istotnym jest również fakt, iż do wiadomości e- mail złożonych przy piśmie z dnia 31 lipca 2012 r. został załączony materiał zdjęciowy(przesłany wraz z mailem), który wskazuje, iż wbrew twierdzeniom pozwanej, miała ona fizyczny i bezpośredni kontakt z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxx. Zdjęcia przedstawiają bowiem pozwaną w objęciach Kxxxxxxxxx Sxxxxxxxx. Tymczasem okoliczność ta, najistotniejsza, została przez pełnomocnika pozwanej całkowicie pominięta. Ze zgromadzonego materiały wynika, że pozwana złożyła fałszywe zeznania przed Sądem w przedmiocie charakteru jej znajomości z KxxxxxxxxxxxSxxxxxxxxxxxxx wobec kwestionowania w chwili obecnej przez pozwaną adresata przedmiotowych wiadomości email wnoszę o ustalenie adresu IP z jakiego został przesłany przedmiotowy mail celem ustalenia jego użytkownika oraz o ustalenie właściciela numeru telefonu 00 xx xxxxxxxxxx .
W świetle powyższego, nie sposób zgodzić z zarzutem pełnomocnika pozwanej, iż dopuszczenie dowodu z w/w wiadomości mailowych, stanowiłoby naruszenie zasady ustności oraz bezpośredniości, czy też przepisów proceduralnych z zakresu postępowania dowodowego regulujących sposób przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka. Nie opierają się na prawdzie twierdzenia strony pozwanej, iż „tak naprawdę strona powodowa chce dopuszczenia dowodu z zeznań osoby podając się za Kxxxxxxxx Sxxxxxxxx w drodze jego przesłuchania w formie pisemnej, na odległość”. Należy bowiem pamiętać, iż Kodeks postępowania cywilnego nie zawiera katalogu zamkniętego środków dowodowych. Warto w tym miejscu przytoczyć art. 309 K.p.c., zgodnie z którym „sposób przeprowadzenia dowodu innymi środkami dowodowymi niż wymienione w artykułach poprzedzających określi sąd zgodnie z ich charakterem, stosując odpowiednio przepisy o dowodach”. Wskazany przepis umożliwia sądowi sięgniecie w toku postępowania dowodowego po inne, nowe środki dowodowe, niewskazane w K.p.c. Z powyższego przepisu wynika więc możliwość posługiwania się wszelkimi środkami dowodowymi, nawet jeśli nie zostały wprost wymienione w przepisach procedury cywilnej. W doktrynie i praktyce do „innych środków dowodowych” zalicza się m.in. dokumenty związane z urządzeniami przesyłającymi wiadomości na odległość lub urządzeniami rejestrującymi, wydruk komputerowy. Żaden przepis procedury cywilnej nie reguluje wprost problemu dopuszczalności dowodu w postaci e-maila. Formalnie więc K.p.c. nie stawia żadnych przeszkód ku dopuszczeniu omawianych dowodów. Z art. 227 K.p.c. wynika, iż przedmiotem dowodu mogą być wszelkie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (fakt zdrady jest z pewnością ważny dla rozstrzygnięcia np. winy rozkładu pożycia małżeńskiego w procesie rozwodowym). W procesie cywilnym obowiązuje reguła swobodnej oceny dowodów – zgodnie bowiem z art. 233 § 1 K.p.c. „sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”. Wydruk wiadomości e-mail może mieć zatem moc dowodową, a więc zdolność potwierdzenia faktów, z których strona chce wywieść określone skutki prawne. W wyroku Sądu Najwyższego z 5 listopada 2008 r. (I CSK 138/2008 LexPolonica nr 2253394) tezę tę potwierdzono, stwierdzając, iż: „Przepis art. 309 k.p.c. odnosi się bowiem do innych niż wyraźnie wymienione w kodeksie środki dowodowe i tym samym może mieć zastosowanie także do wydruków komputerowych". Tożsamość zaś osoby wysyłającej maile z adresu mailowego: xxxxxxxxxxxxxx.pl. została potwierdzona przez samą pozwaną.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, wbrew stanowisku strony pozwanej, dokumentacja mailowa i fotograficzna załączona do przedmiotowej sprawy przy piśmie z dnia 31 lipca 2012 r., ma bardzo istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie. Wynika bowiem z niej, iż pozwana zeznała nieprawdę, twierdząc, iż w okresie kiedy rzekomo próbowała restytuować swoje małżeństwo nie miała kontaktów, również fizycznych z Kxxxxxxxxxx Sxxxxxxxxxxx Powyższe rzutuje bowiem na wiarygodność zeznań pozwanej w pozostałym zakresie. Strona powodowa nie kwestionuje, iż polskie prawo nie wprowadza rozróżnienia stopnia winy małżonków. Strona powodowa doskonale również zdaję sobie sprawę, iż pozwana została już przez Sąd I Instancji uznana za winną rozkładu pożycia małżeńskiego. Ze strony pozwanej doszło do jednak rzeczywistej i faktycznej zdrady , a nie jak sugeruje jej pełnomocnik „rzekomej”.
niedziela, 23 września 2012
Jak ?
Chciałem złapać trochę oddechu ...nabrać dystansu bo napięcie mnie zżera . Czekam cierpliwie czy przyjdzie jeszcze jakieś pismo od kfiata ale zdziwił bym się , gdyby nie przyszło ... bo przecież Quintusiową jako świadka będzie chciała wyłączyć i znowu wszystko przedłuży tylko sprawę ....
Póki co życie toczy się dalej a korzystając z resztek lata czy też z ładnych początków jesieni dziecko moje postanowiło wziąć udział w rajdzie rowerowym . Wracaliśmy ze szkoły i opowiadała mi o tym ciesząc się strasznie na samą myśl jaką zabawę będzie miała w sobotę .
Cieszyłem się razem z nią bo od jakiegoś czasu już z niepokojem obserwuję ,że dziecko momentami zamyka się w sobie i traci pewność siebie a tu nagle - decyzja , załatwiła sobie rower na miejscu , żeby swojego nie targać i radość .... nic fajniejszego nie mogło mnie spotkać .....
W domu też było radośnie do powrotu kfiata .
Córa radosna poleciała si/e pochwalić mamie ,że weźmie udział w rajdzie i usłyszała : " XXXX przecież to jest 30 km ..... nie dasz rady "
Kątek oka dostrzegłem jak małej opadły ramiona , radość jakby coś jej zdmuchnęło z twarzy .... nie dam rady powtórzyła ......
Szarpnęło mną strasznie i tylko obecność dziecka powstrzymała mnie przed morderstwem . Jak śmiesz takie rzeczy dziecku mówić potem debila i tłumaczę dziecku ,że da ,żeby nie rezygnowała , że taki dystans już przejechała ze mną i nic się nie stało ...... a kurwiszon siedzi z boku i komentuje : ale to nie jest po asfalcie , ale ty mało jeździsz .... rozdarłem w końcu ryja bo nerwy mi już puściły .
Wieczór walki z poddającym się dzieckiem , wieczór budowania poczucia wartości , wieczór straszny ...
Kfiat się zamknął , na szczęście i jakoś opanowaliśmy z córą sytuację .
Następnego dnia wracam z córką ze szkoły i słyszę : mama rano jak mnie odwoziła znów mi tłumaczyła ,że nie dam rady ..........
Kurwa mać do tego tłuka nic nie dociera . Sama jest zakompleksionym gównem i tak samo chce dziecko wychowywać . Nie sposób tego znieść .
Była jeszcze w pracy więc piszę jej grzeczny ale stanowczy mail ,żeby nie dzałała na szkodę dziecka , żeby nie rujnowała jej poczucia wartości bo naszym zadaniem jest budować a nie niszczyć , wspierać a nie dołować dzieciaka . Przecież rajd organizowany jest przez szkołę i w zeszły roku dzieciaki przejechały tą trasę mimo , że były rok młodsze , organizator wie kto jedzie i jest przygotowany na takie ewentualności , że któreś dziecko może mieć jakieś problemy .....
Odpowiedzi zabrakło ....................................
Wróciła z pracy i widzę ,że przeczytała ale nie mogła się powstrzymać od komentarza : mój Tomek z pracy jeździł tą trasą i tam jest cały czas pod górę .......................
Szybko obróciłem to w żart tłumacząc małej ,że jeśli wraca się do tego samego miejsca to tyle jest pod górę ile z góry ...... i po raz kolejny powiedziałem kfiatu co myślę o jej zachowaniu ........
Efekt jest taki ,że córa pojechała i wróciła szczęśliwa , rajdem , ogniskiem i tym ,że dała radę ......ale ja ciągle nie wiem jak z tym tłukiem rozmawiać ........jak ją przekonać ,że takie zachowanie tylko szkodzi dziecku ... JAK ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)