wtorek, 11 września 2012

Aktualności 2,

Wyczerpany dzisiejszym dniem  staram się złożyć kilka słów w jakieś poprawne zdanie ale idzie mi to staaaassznie ciężko .  Poprawki do poprawek i poprawki do poprawek poprawek i w końcu pismo procesowe złożone.   Skrobanka emocjonalna ...............
Czekam teraz na minę Kfiata jak zobaczy panią Quintową jako świadka w mojej sprawie ....może to być interesujące szczególnie jeśli terminy otrzymania mojego pisma i pozwu Quintusiów będą zbieżne :))))

Oficjalnie wycofuję z listy rankingowej pkt 5  ponieważ Quintuś  zaliczył rytualne spotkanie z okrągłymi nożyczkami we wczesnej młodości więc nie mogło to być skutkiem akcji zazdrosnego męża .

Sytuacja rozwija się dynamicznie bo moje pismo w drodze , Quintuś ma w drodze pozew o alimenty ( w drodze bo usiłuje nie odebrać) , pozew o rozdzielność majątkową i pozew o rozwód oraz wezwanie na policję .
Jako , że Kfiat  usilnie organizuje sobie PR-ową zasłonę coby nie nocować w domu z piatku na sobotę wszystko wskazuje na to ,że będzie szorować nowe gniazdko wynajęte przez Q a ja modlę się o to żeby to było gniazdko w moim mieście . To rozwiązanie ma same zalety . Quintusiowa będzie miała spokój , Kfiat będzie latał do Q a ja będę miał dziecko dla siebie  a jak jakiś dzień gorszy przyjdzie to i w mordę będzie komu dać :))))  ..  

Aktualności :)))

Quintuś  myśłi ;). Po piątkowym sponiewieraniu żony postanowił się zabezpieczyć i dzisiaj poleiał robić sobie obdukcję . Trwają rozważania jakie ma obrażenia :
1. Dziabnął się śrubokrętem w plecy celując w tatuuuu żeby zwięszyć dramaturgię
2. Złamał paznokieć na klawiaturze porwanego kompa
3. Obtarł sobie fiuta
4. Został niefachowo obrzezany przez jakiegoś zazdrosnego męża ,,,
5.
6.

Obstawiamy:)))  Nagrody będzie niewiemjaka jeszcze :)))))

niedziela, 9 września 2012

Dobrze robię

Wytatuowany Kurniszon  po dwóch dniach przeczołgania zaczął podnosić łepek i mnie zaczepiać . Drobne zaczepki dotyczące codziennych spraw domowych ....ale widać ,że jej dupa otęchła po ostatnich razach .
posłałem ją do diabła proponując , żeby się zdecydowała i dotrzymała słowa bo przecież jak chce odejść to na drodze nic jej nie stoi i może w każdej chwili się do pana Quinto przeprowadzić .
Och zagotowało jej się w dupce : " mówiłam  ci żebyś się w moje życie nie wtrącał , jak masz mi coś do powiedzenia to przez adwokata proszę , a wszystkie swoje życzenia na piśmie ...  .
Z uśmiechem na twarzy i grzecznie jak anioł mówię jej ,że ja tylko usiłuję z nią rozmawiać , bo przecież o relacje trzeba zadbać a ja tylko chcę jej pomóc się ode mnie uwolnić ... a przecież skoro jej ukochany wynajął mieszkanie to nie ma przeszkód żeby miłość kwitła ....
Uważaj , bo będziesz miał problemy z dojazdami do dziecka - padła wcale nie skrywana groźba ............

Klasyk miał rację ......zaczyna się jazda ....................
Po krótce nie mniej grzecznie a bardziej zdecydowanie wyjaśniłem jej ,żeby jeszcze nie była tak pewna bo apelacja to jedno ale jeszcze ją czeka następna sprawa i tak szybko nie zawłaszczy sobie dziecka a i zdanie córki będzie się w tym wszystkim liczyło i że jeśli jeszcze raz się dowiem ,że kochasia do domu przyprowadza to będzie mieszkać ale pod najbliższym mostem ......
--Udowodnij mi to !
Jak sobie życzysz  odparłem z równie promiennym co na początku uśmiechem i jej uśmieszek  jak dziecinny glutek osuwający sie po szybie  spełz z twarzy ......   teraz pewnie się skarży Quinto jakiego ma wrednego męża ......................
Kolejny raz sucz zaczyna grać dzieckiem .  Brzydzę się tym  i tym ....... i  po raz kolejny przekonuję się ,że dobrze robię  .
Jak to jest , że pomijając dupków nie interesujących się swoimi  dziećmi całą reszta facetów podchodzi do tego normalnie albo zaciskając zęby zostawiają dzieci przy matce albo opiekują się nimi i nie widzą problemu w kontaktach dziecka z nią . Jak to jest ,że znam wiele dziewczyn , które same wychowują dziecko i mówią jak wiele by dały ,żeby tatuś chciał się częściej spotykać .... . Ile głupoty i nienawiści musi być w tym chorym mózgu żeby czerpać satysfakcję z tego ,że ograniczy się ojcu kontakt a dzieckiem .. ...
nie rozumiem ,,,,,,,,,,,

sobota, 8 września 2012

Quinto story cd.




Sam nie wiem od czego zacząć ale dzieje się dużo na wszystkich frontach . Kfiat zameldował mi ostatnio ,że z czwartku na piątek będzie nocowała razem z dzieckiem u swojej mamy a dziecku ,że w czwartek wyjeżdża  w ciągu dnia w sprawach służbowych .. . Nu da ... jak mawiają indianie ...dziecko nocowało u babci a Kfiat wrócił późną nocą . W zasadzie standard ... bo przecież nie ograniczam jej w żaden sposób ale wkurwia mnie to ,że oszukuje dziecko .
W piątek Kfiat wraca do domu i jakoś dziwnie krótka kąpiel ..... no szoku dostałem bo minimum dwie godziny moczenia codziennie a tu 5 minut i pojawia się w dodatku w stary zniszczony t shircie ...... ale dziać się zaczyna u państwa Quinto :))))
Najpierw dostaję info ,że mamusia Quinto przystąpiła do szturmu i zadzwoniła do Kfiata ..... . No nie spodziewałem się  żeby to była jakaś ciekawa rozmowa i przekaz via Quinto-żona potwierdził moje przypuszczenia . Mamusia pojeździła sobie po Kfiacie ze standardem tekstowym : budowanie szczęścia na nieszczęściu dzieci , rozbijanie rodziny , chłop z alimentami  i takie tam a Kfiat tylko w jednym momencie odezwał się mówiąc : To to ...mój mąż pani powiedział ........
No karwasz mać znowu ja :))))) jak sobie złamie paznokieć to też ja będę winien  , jak bąka puści w towarzystwie to też ja ...chociaż w puszczaniu ma wprawę więc pewnie zrobi to dyskretnie i z uśmiechem na twarzy ...
Gadamy sobie spokojnie bo Quinto raczył swoje dzieci odwiedzić i w pewnym momencie awantura ....  rozmowa mi się rozłącza i nie wiem co jest grane ale za chwilę już uzyskuje pełna wiedzę .
Quinto chyłkiem usiłował się wymknąć z mieszkania dzierżąc pod pachą kompa pani Quintowej . Krzyk i awantura na klatce schodowej spowodowała ,że wpadł z powrotem do mieszkania po czym zamknął się w łazience  i próbując przejrzeć zawartość .  Wyobraźnia mi zaczyna działać :))) drobna szczupła kobieta ... ze śrubokrętem w ręku usiłuje wedrzeć się do własnej łazienki a Quinto jedną ręką przekręcając zamek w drzwiach drugą próbuje wbijać hasło do skrzynki mailowej .... co za pech zmienione ... przegląda pliki ..potrzebne dwie ręce ..drzwi nie chronione i wróg się wdziera , przytrzaśnięta noga drzwiami , krzyk dzieci , płacz, kobieta wypchnięta z łazienki ... w końcu wraca odbiera sprzęt bogatsza o kilka siniaków a tatuś  opuszcza dom     kiedy ona uspokaja dzieci ........
Żenada straszna ...........
Jak to stwierdziła Quitowa mamusia , "przykro mu będzie wychowywać cudze dziecko" oj ja już wiem ,że bardzo przykro ...... i nie wiem czyje ...bo mojej córy nigdy .......  a ja obietnic dotrzymuję .......
Ach jeszcze jedno ....   jakieś plastry miał na plecach ......
dziecku powiedział, że zrobił sobie tatuaż o którym zawsze marzył .... bo rozpoczyna nowe życie ......
Poszedłem do łazienki przygotować kąpiel córce i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to tubka Alantanu i rolka plastra leżąca na półce ............
Heh ... Kfiat też ma tatuaż .....................
Nie zdążyłem jeszcze dobrze oswoić się z tą myślą kiedy sponiewierana i poobijana pani Quintowa dała upust swoim emocjom dzwoniąc do Kfiata ...............